HomiliaDB

Robert Hugh Benson · Notatki kaznodziejskie

Zesłanie Ducha Świętego

Za 4, 6: Nie przez moc ani przez siłę, lecz przez Ducha mojego — mówi Pan Zastępów.

Gdy nie mam oparciaGdy chcę żyć lepiej, ale nie wiem od czego Duch Święty i Jego daryApostolat i misje
W skrócie. Kazanie zielnoświątkowe rozważa trzy symbole Ducha Świętego — wodę, wiatr i ogień — i wyprowadza wniosek, że nic nie jest zbyt wielkie ani zbyt małe dla Jego działania. Benson ilustruje tę zasadę historią wzrostu Kościoła od dwunastu apostołów i zachęca do ufności, że ten sam Duch działa w małych parafiach i słabych duszach.

„Nic nie jest zbyt wielkie ani zbyt małe dla Ducha Świętego.”

St. Mary's, Cable Street, maj 1901. St. Hugh's, Market Harborough, maj 1902.

*Za 4, 6: Nie przez moc ani przez siłę, lecz przez Ducha mojego — mówi Pan Zastępów.*

TRZY symbole Ducha Świętego: Woda — Wiatr — Ogień — Każdy ma swoje znaczenie — oczyszczenie — odbicie — zapalenie — Dość materiału na sto kazań w każdym z nich — Lecz razem jest jedna rzecz im wszystkim wspólna — Czynią rzeczy największe i najmniejsze.

(1) Są najpotężniejszymi narzędziami Boga. „Fale morskie są potężne i burzą się straszliwie" — Nawet najtwardsze klify padają rozbite.

„Wzburzyłeś wiatrem wschodnim okręty morskie…" — Drzewa nie mogą rosnąć tam, gdzie wicher silny — klify wymiecione do czysta.

„Bóg nasz jest ogniem trawiącym" — godne wyobrażenie Boga — pożary w Ameryce — pożary prerii.

(2) Są najdelikatniejszymi narzędziami Boga. Trawnik w letni poranek — tysiące migocących, ostrych kropelek, każda odbijająca jedno źdźbło trawy.

Oddech dziecka: pierś zaledwie unosi się z tchnieniem życia; zatrzymaj je — dziecko jest martwe. Jedna maleńka iskra elektryczna niosąca wiadomości.

Oto główna nauka o Duchu Świętym — Nic nie jest zbyt wielkie ani zbyt małe dla Ducha Świętego.

**I. Nic nie jest zbyt wielkie dla Ducha Świętego.**

(1) Zielone Świątki. — Postawmy przed sobą zadanie Apostołów — Wyobraźmy sobie w Indiach garstkę ciemnych tubylców z nową religią. Wierzą, że jeden z ich przyjaciół

wstąpił do nieba — Jakaż szansa, że pewnego dnia stanie na Jego cześć świątynia — a co więcej, że po całej Anglii — Ameryce — Niemczech — staną podobne świątynie — Wydaje się to śmieszne — A jednak spójrzcie na Apostołów — Dwunastu ciemnych ludzi — samotnych — wyrzeczonych przez swój naród — sami tylko w połowie wierzący — Cesarstwa Rzymu — Wschodu i Zachodu — czekające. A teraz — Kościół katolicki liczy miliony — na całym świecie — Bankierzy — Mężowie stanu — Bogaci i ubodzy kłaniają się Królestwu Korony Cierniowej — Oprócz tego również sekty protestanckie — choć nie dosięgają pełni prawdy, uznają Chrystusa za Króla. W tej chwili ile milionów oddaje cześć Bogu.

Ale to nie wszystko — Wznieś oczy ku niebu — Ujrzyj rzesze, których nikt nie może zliczyć — Każda głosi Chrystusa Królem; a gdy przetrzemy oczy i spytamy, co to sprawiło — „To Duch Święty" — zaczął od iskry — urósł do płomienia, do pożaru — od powiewu urósł do burzy chwały — od kropli wody żywej w sercu każdego Apostoła — do bezkresnego oceanu poznania Pana. Nic nie jest zbyt wielkie dla Ducha Świętego.

Przecież największym dowodem chrześcijaństwa jest Kościół — Nie potrzebujemy cudów — Oto cuda Kościoła przed naszymi oczami.

(2) Anglia. — Zejdźmy do naszych czasów. Jak wyglądała Anglia sto lat temu — Prawda, że zachowaliśmy Wyznania wiary i posługę kapłańską — lecz wyobraźcie sobie, czym była religia! Absolucja nieznana — Najświętszy Sakrament sprawowany mniej więcej cztery razy w roku. Kapłani nie odmawiali brewiarza — laikat zachowywał jeszcze mglistą wiarę w Boga: uważał za stosowne należeć do Kościoła — lecz zapału nie znał nikt. Spójrzcie teraz — z tysięcy ołtarzy codzienna ofiara — penitenci klęczą — A nade wszystko jest zapał — Płomień się rozprzestrzenił — Misje zagraniczne — szkoły — Kościół płonie — zakony.

A jednak ludzie są nieufni! Spójrzcie na opór! Uprzedzenia — Ustawy w Parlamencie — Agitacja protestancka — Artykuły w gazetach. Jak śmiemy tak mówić! — Oczywiście zdarzają się przeszkody — Dla Apostołów też była przeszkoda, gdy ich biczowano i nakazywano milczenie; lecz czy się zniechęcili i powiedzieli, że to porażka? „Odchodzili sprzed Sanhedrynu, radując się, że zostali uznani za godnych cierpieć pohańbienie dla Jego Imienia."

„Pan uczynił nam już wielkie rzeczy, z czego się radujemy." Jeśli powiecie: „Spójrzcie na martwy ciężar obojętności — bezbożności — grzechu — Czy te kości mogą ożyć?" — powiem: „Spójrzcie na nawrócone życia — pobożność i gorliwość — Przez Ducha mojego, mówi Pan Zastępów, te kości ożyją."

**II. Nic nie jest zbyt małe dla Ducha Świętego.**

1. Parafia. — „Tak: wielka skala to wszystko pięknie. Bóg ma swoje wielkie ruchy — lecz jak na zimnym powietrzu my tu jesteśmy! Spójrzcie na te małe ulice — ten kościół — tak mało pomocników! tak mały!"

(a) A jednak nic nie jest zbyt małe! Czy możecie powiedzieć, że zostaliście zapomniani? Spójrzcie na ten kościół — pełnia wiary katolickiej — cała wola Boża — cała potęga Boża, wszelkie środki do zbawienia dusz tu są, oddany ojciec-w-Bogu; i pomocnicy. (Nie mogę powiedzieć więcej w ich obecności.) Lecz gdy pomyślicie o swoich przywilejach, czy możecie powiedzieć, że Bóg was zapomniał?

(b) A On uczyni więcej. Rozejrzyjcie się po innych parafiach i zobaczcie, co uczynił. Da Bóg, pewnego dnia ta parafia będzie przykładem tego, co kościół może dokonać — i grono kapłanów — tysiące zawdzięczać jej będą swoje życie duchowe — będzie wielką kolonią wiernych: i domem świętych.

2. Człowiek. — Tak, powiemy, lecz spójrz na mnie — Świat może być nawrócony — Anglia może być Wyspą Świętych — Ta parafia może być szkółką świętych — lecz spójrz na mnie — jaki mały i nędzny („mysz w zaułku").

Jak Bóg może dbać? (a) Małość rozumu: nie jestem mądry — nie uczony — nie rozumiem.

(b) Małość serca — nie mogę kochać Boga.

(c) Małość woli — nie mogę się oprzeć i jestem w uścisku jakiegoś strasznego grzechu.

I jak się szamoczę, a Bóg nie dba.

Ach! czy Bóg nie dba? Czy cokolwiek jest zbyt małe? Spójrzcie przez mikroskop — czy Bóg włożył mniej trudu w motyla niż w cały wszechświat? Dba, bo jest nieskończony.

(a) Małość rozumu. — Lecz ten Duch jest duchem mądrości i rozumu. Nie mówię, że możesz poznać mądrość ziemską; lecz możesz poznać Boga — a to jest życie wieczne.

(b) Małość serca. — Pozwól, by Duch tchnął — Gdy twoje serce będzie kochać Boga i trwać przy Nim, będzie dość wielkie.

Usuń przeszkody —

(c) Słabość woli: ani wróbel nie spada — ani dusza nie grzeszy bez wiedzy Boga. On jest duchem mocy: i może zbawiać do końca — ożywić więc jak król chwiejną wolę — przeprowadzić cię przez ogień i wodę.

Zakończenie. — Zielone Świątki są zadatkiem tego wszystkiego — zapaleniem ognia: pierwszą kataraktą Wody Żywej, pierwszym tchnieniem Ducha Życia — Masz Go w sobie przez swój Chrzest i Bierzmowanie. Jest Wniebowstąpienie Syna, lecz nie Ducha Świętego.

Czy patrzysz w siebie, czy na świat zewnętrzny — wszystko jedno. Święta Gołębica jest tam — unosząca się nad bezładem nieładu ludzkiej natury, by wyprowadzić ład z chaosu — unosząca się nad ciemnością, by przynieść światło — nad zimnem, by przynieść ciepło — nad śmiercią, by przynieść życie. PRZYJDŹ, DUCHU ŚWIĘTY, I NAPEŁNIJ SERCA WIERNYCH TWOICH.

← wróć do odkrywania