HomiliaDB

Księża Towarzystwa Jezusowego · Serce Jezusowe — Kazania i szkice Księży Towarzystwa Jezusowego

KAZANIE NA UROCZYSTOŚĆ NAJSŁODSZEGO SERCA — SERCE JEZUSA ZDOBYWCĄ SERC LUDZKICH

Serce Jezusa zdobywcą serc ludzkich

Gdy potrzebuję nadzieiGdy nie mam oparcia Najświętsze SerceMiłość Boga
A ja, jeśli będę podwyższon od ziemie, pociągnę wszystko do siebie.
W skrócie. Kazanie ukazuje Serce Jezusa jako jedynego prawdziwego zdobywcę serc ludzkich przez przykłady Agnieszki, Pawła, Apostołów, Napoleona. Miłość Serca Chrystusowego jest potęgą, która przetrwa wszystkie prześladowania i podbija serca nie siłą, lecz wzajemnością. Skierowane do tych szukających trwałego fundamentu miłości wobec przemocy świata.

„A ja, jeśli będę podwyższon od ziemie, pociągnę wszystko do siebie.”

*Serce Jezusa zdobywcą serc ludzkich*

*(Miane w Nowym Sączu 1907 r.)*

A ja, jeśli będę podwyższon od ziemie, pociągnę wszystko do siebie. > (Jan XII, 32.)

Bracia serdeczni i Siostry!

Gdy patrzę na ten olbrzymi mozaikowy łan żywych kłosów, chylących się przed Majestatem Boga utajonego w Sakramencie, gdy patrzę na ten publiczny objaw przekonań i wierzeń waszych — słowa księcia Apostołów cisną się na usta: Wam tedy wierzącym cześć (1 Piotr II, 7). Cześć waszym stanom — każdemu wiekowi — cześć każdemu zawodowi — stowarzyszeniom, kongregacyom — cześć tobie ludu polski. Jaka siła sprawia, że kiedy ze smutkiem patrzeć musimy, jak jedni odwracają się od Chrystusa, to z drugiej strony rosną olbrzymie zastępy tych, co przy Chrystusie stoją murem niewzruszonym? Znamy tę siłę. A kiedy będę podwyższon, pociągnę wszystkich do siebie. Z otwartej rany Serca Jezusowego płynie ta siła, mocniejsza niż wszystko, niźli śmierć. Potęgą miłości swego Serca Jezus zdobywa i w niewolę podbija serca ludzkie.

Nie jak owi zdrajcy, co podstępnie, pochlebstwami, obietnicami, wykradają serce i miłość, a skoro zabili cnotę, skoro się stali moralnymi zbrodniarzami, odwracają się, nie troszcząc się ani o łzy, ani przekleństwa uwiedzionych. Nie tak Jezus — On zdobywa serca iście po królewsku, jako na Boga przystało. Pokonani miłością Jego królewskiego Serca, nie ronią łez zawiedzionych nadziei, błogosławią chwilę, w której się stali niewolnikami królewskiego Serca Jezusowego. Serce Jezusa zdobywa serca wzajemnością, nawet gdy te serca oporne, jako rodzice zdobywają serca wyrodnych nieraz dzieci. Nadto Jezus podbija serca w nierównie szlachetniejszy sposób, prawdziwie Boski. Tak jako Jezus zdobywa serca — tylko Bóg zdobywać może. Czy może być piękniejszy przedmiot, Bracia serdeczni i Siostry, przy dzisiejszej uroczystości Boskiego Serca, jak mówić właśnie o tem Sercu Jezusa Króla i Boga naszego, jedynym, niezrównanym zdobywcy serc ludzkich? — Serce Jezusa zdobywcą serc ludzkich — oto przedmiot dzisiejszego rozważania.

Pobłogosław Serce Jezusa.

---

1. Na początku IV-go wieku żyła w Rzymie stolicy Cezarów dziewica, śliczna niby kwiat najpiękniejszy, jedyne dziecię bogatych rodziców. Ujęty wdziękami cudnego kwiatu Prokopius, syn magnata, wielkorządcy, zapragnął zdobyć jej serce i rękę. Młodzieniec poganin składał u jej stóp swą miłość, bogactwa, pałace, klejnoty, wszystko co świat ceni. Daremnie — mówi sobie Agnieszka — odtrącę od siebie precz wszystko. Precz odemnie żertwo Śmierci! moje serce inny zdobył Oblubieniec. Jego Serce szlachetniejsze, potęga większa, oblicze kraśniejsze, Jego głos wdzięczna melodya, Jego miłość słodsza nad plaster miodu. Jemu dotrzymam wiary... Nie ugięły prośby — od czegoż groźby, tortury, męczarnie!? Rozpalono olbrzymi stos — dokoła tysiące ludzi — płacz, jęki wstrząsają powietrzem. Agnieszka wstępuje na płonący stos — płonie — swemu Oblubieńcowi dotrzymuje wiary na wieki. Kto był szczęśliwym zdobywcą dziewiczego serca Agnieszki? Jezus Chrystus — On zdobył jej serce.

W tem samem mieście na długo długo przedtem cierpiał Apostoł narodów, św. Paweł. Czem był przed nawróceniem? Szawłem, prześladowcą, donosicielem, tępicielem imienia chrześcijańskiego. Wtedy to Serce Jezusowe z całą potęgą miłości wyrusza na zdobycie serca prześladowcy. Szaweł, rażony ożywczym piorunem miłości Jezusowej, odrazu staje się niewolnikiem Jezusa, a w sercu jego taki żar miłości zapłonął ku Temu, którego niegdyś prześladował, że wszystko poczytał za błoto i gnój, co nie zmierzało do Chrystusa. W jednym z listów pisze: Któż nas odłączy od miłości Chrystusa? mniemam, że ani nieszczęście, ani trwoga, ani głód, ani nagość, ani prześladowanie, ani miecz, ani śmierć nie zdoła nas oderwać od miłości Boga. Świat się dowiedział, że ten Apostoł narodów, naczynie wybrane, niosący Imię Pańskie od krańca do krańca ziemi, że Paweł św. mówił prawdę. Potęgą miłości Serca Jezus, zdobywca serc, zdobył i to serce.

2. Od tego czasu upłynął długi łańcuch czasu — 20 wieków stanowią ogniwa tego łańcucha. Czy osłabła zdobywcza potęga Jezusowego Serca nad sercami ludzi? Bynajmniej. Co na tych dwojgu, to samo powtarza się po milion razy na innych. I co jest zdumiewającem w tem zdobywaniu serc ludzkich przez Jezusa, to różnica podbojów Jezusowych, a podbojów innych potężnych świata zdobywców. Historya przekazała imiona Aleksandra, Cezara, Hannibala, Napoleona. Kiedy ci zdobywają kraje, nowe Światy, narody, niosąc przed sobą okrucieństwa wojen, miecz, zniszczenie, pożogę, Śmierć, za sobą zostawując łzy, przekleństwa, mogiły, jęki, zarazy, głód: Pan Jezus niesie przebaczenie, miłosierdzie, pokój, życie, radość, błogosławieństwo. Kiedy tamci zyskują w pokonanych wrogów, Chrystus zyskuje przyjaciół. Kiedy tamci budują nowe trony dla siebie póki żyją, Chrystus zbiera plony swoich zdobyczy, buduje królestwo z chwilą, gdy zawisł na drzewie krzyża między niebem a ziemią.

*A kiedy będę podwyższon, pociągnę wszystko do siebie.*

3. Bracia serdeczni! Świat nie widział i nie obaczy nigdy drugiego zdobywcy, jakim był Jezus. Nietylko św. Paweł, ale wszyscy Apostołowie, podbici miłością Jezusową, stają się odrazu bohaterami. Ubodzy wiarą i miłością, z chwilą Śmierci wielkiego zdobywcy serc ludzkich, naraz poczynają płonąć dziwnym ogniem miłości, heroizmu. Nic ich nie odstrasza, ani niebezpieczeństwo morza, ani więzienie, ani prześladowanie, ani tortury, ani śmierć. Okrutni prześladowcy mogą jednemu łamać kości, strącić drugiego z wysokiego krużganku świątyni, mogą innych przybijać do krzyża, innych krajać piłą, innym zdzierać żywcem skórę, prażyć w kipiącym oleju, ścinać mieczem. Daremnie — Miłość Chrystusowa przyciska nas — wołają — któż nas odłączy od miłości Chrystusa.

Oto plony zdobywcy serc, Jezusa.

4. Ale to cząstka zdobyczy potężnej miłości Jezusowej. Przy Śmierci Jezusa Świat dzielił się na żydów i pogan. Dla jednych ukrzyżowany był głupstwem, dla drugich zgorszeniem. Z chwilą śmierci Jezusa tysiące żydów, tysiące pogan nawraca się do ukrzyżowanego. Kto rzucił te miliony męczenników pod stopy krzyża? kto rozpalił w ich sercu płomień miłości, poświęcenia, zaparcia się posuniętego aż do najszczytniejszego heroizmu? To Jezus Chrystus potęgą miłości swego Serca, Jezus Chrystus, jedyny, niezrównany, Boski zdobywca serc. Przenigdy, Bracia serdeczni, przenigdy uwodziciel ani oszust — jak nazwali Go już nie pogańscy, bo chrześcijańscy bluźniercy ostatnich czasów Chrystusa — nie zdoła dokazać takich czynów. Tylko Ten, co Panem jest serc, i nad sercami włada potęgą miłości swego Serca, serc miliony podbić zdoła. Tylko Serce Jezusa Boga dokazać potrafi, że na arenach rzymskich dzikie zwierzęta karmić się będą ciałem rozszarpywanych męczenników, że katom od ścinania głów miecz wypadnie z ręki, że tysiące płonąć będą na stosach, że inni będą ćwiertowani w kawałki, smażeni na rozpalonych kratach, lub na kołach łamane będą i druzgotane ich kości, że będą wystawieni na tortury i katusze, jakichby piekło nie wymyśliło — a przecież przy Jezusie trwać będą.

Posiadamy księgi, które zawierają acz w części tylko akta męczeńskie, mówiące o rozmaitych bohaterach różnego wieku i płci. W aktach męczeńskich znajdziemy wzruszającą scenę. Porywają matkę na tortury. Musi umrzeć, bo Jezusa zaprzeć się nie chce. Ale matka ma dzieci przy piersi. Trzeba je oszczędzić. Urzędnik cesarski bierze niemowlę na ręce, ono wydziera się z rąk, biegnie za matką, i w jej oczach uradowanych staje się pastwą srogiego tygrysa. Kto zdobył serce niemowlęcia? Kto wlał zapał w serce niemowlęcia? Jezus Chrystus, zdobywca serc.

Prawdziwie, Bracia serdeczni! względem Jezusa nie można być obojętnym: albo nienawidzieć, albo kochać. Miłości tej ani przestrzeń nie zamknie, ani czas nie osłabi.

»Przyjaciele — mawiał wielki Napoleon na wyspie św. Heleny, patrząc na gruzy własnej wielkości i chwały — przyjaciele, żaden mocarz, żaden zdobywca, żaden reformator nie posiadł tajemnicy podbijania serc. Ja sam umiałem wlewać zapał w tysiące, samym wzrokiem, głosem, samą obecnością, ale przykuć do siebie miłością serc żołnierzy nie zdołałem. Dziś jestem wygnańcem, gdzie moi przyjaciele? Zaledwie umarł Ludwik XIV, a już dworacy szydzili zeń. Tak będzie z Napoleonem. A Chrystus podziśdzień jest opowiadany, kochany, ubóstwiany na całym świecie, On nie umarł, o nie, On żyje w sercach milionów!«

W istocie, nim skonał Chrystus, zapowiedział: Ogień przyszedłem puścić na ziemię, a ogień ten płonie. Walka 20 wieków nawet nie osłabiła płomieni miłości. Mógł Focyusz oderwać od Kościoła cały Wschód, postaci Jezusa nie wydarł ze serc; Henryk VIII mógł przez schyzmę spustoszyć Anglię, ale duch Chrystusa po dziś dzień unosi się nad tym krajem; mógł Luter przez rozdwojenie rzucić na Zachodzie iskrę burzycielskiego zapału, ale zapał ten trwał tylko w czasie burz i zawieruch religijnych, podczas gdy Jezus po dziś dzień jest kochany. Na zgliszczach i ruinach to zdaleka słyszę hymn miłości: *O Jesu, ego amo te! O Serce, ja kocham Cię!* — A kiedy będę podwyższon...

---

Ale Jezus Chrystus zbiera dalsze plony swych bojów o serce ludzkie, bo potężną miłością swego Serca rozpala w nich ogień najczystszej miłości bliźniego. W sercu, w którem płonie miłość do Jezusa, niepodobna, aby nie płonął zarazem ogień bratniej miłości bliźniego. Świat pogański nie znał wartości tej kosztownej perły. Ale zaledwie z otwartego Serca Jezusa na krzyżu trysnęły płomienie miłości Bożej, a owo Świat samolubny ocenia wartość tego klejnotu.

Czasy Apostołów to czasy najczystszej miłości bliźniego. Wieki męczenników, katakumb, radowały się tą perłą w podziemiach, na arenach męczeńskich, wśród wyszukanych tortur. Pierwsi chrześcijanie, to bracia, siostry. Nawet mordercom i katom własnym nie szczędzą objawów miłości, przebaczenia. Dziecię, kobieta, niewolnik, uważani w pogaństwie jako towar bez znaczenia, odzyskują szczytną godność. Monumentalnym pomnikiem tej miłości list św. Pawła do Filomena, w którym ujmuje się za zbiegłym i nawróconym niewolnikiem Onezymem.

Za Apostołami i pierwszymi chrześcijanami idą Ojcowie Kościoła drogą usłaną perłami miłości — powstaje nowe społeczeństwo. Pod tchnieniem Serca Jezusowego, jakby pod tchnieniem życiodajnego płomienia, dźwigają się przytuliska i zakłady miłosierdzia chrześcijańskiego.

Bracia serdeczni! Czy to nie widowisko, na jakie świat dotąd nigdy nie patrzał? Patrząc na to teatrum miłości bliźniego i miłosierdzia Julian Odstępca, pamiętne wyrzekł słowa: »Czy widzicie tych Galilejczyków! Oni nietylko swoich ubogich karmią, ale i naszych nędzarzy otaczają najczulszą opieką«.

Ale czy perłę miłości bliźniego z biegiem wieków wyrzucono na śmietnisko? O nie, ogień miłości Jezusowej nie gaśnie, ale rośnie, płonie. Jako z wiosną ziemia przyodziewa się w zielone runia, i najpiękniejszych kwiatów kobierce, tak Świat chrześcijański wzbogaca się w szpitale, przytuliska, zakłady dobroczynne. Powstają mężowie, co szpitale zapełniają miłosiernym Samarytaninem (św. Jan Boży), czystemi dziewicami, aniołami miłosierdzia (św. Wincenty a Paulo); powstaje zakon w celu zniesienia hańby niewolnictwa (Św. Jan z Maty i Piotr z Nolaku); pchani miłością Serca Jezusowego misyonarze pójdą w dalekie kraje za oceany, morza i lądy. Dziewicze lasy i zamieszkałe równiny, miasta i wioski, będą opowiadały o zdobyczach i tryumfach Serca Jezusowego, wskazując na pomniki miłości i miłosierdzia chrześcijańskiego. Bo jaka siła, pytam, dokazała tych cudów? Patrzcie na otwarte Serce Jezusa na krzyżu. Ta krew płynąca ze Serca, to ogień miłości. On rozpala serca. A kto przeszkodzi, aby nie rozpalał aż do zaparcia się siebie, aż do heroizmu?

*A kiedy będę podwyższon...*

A dzisiaj? Obok walki przeciw Chrystusowi, czy mało pomników miłości i chrześcijańskiego miłosierdzia? Czy Serce Jezusa, zdobywca serc ludzkich, pozostaje bezczynne? O nie. Czem promienie słońca wiosennego dla ziemi, tem Serce Jezusa dla serc ludzkich. Czy mało u jednostek miłości czystszej nad złoto?

Z tysiąca kwiatów miłości jeden uszczknę. Przed paru laty żył w jednym mieście adwokat, który bezpłatnie prowadził sprawy ubogich, biednych, zaplątanych w sieci lichwiarskie, bronił wdów i sierót, prowadził w ich obronie sprawiedliwe procesa. Za każdą wygraną sprawę żądał tylko maleńki bukiecik kwiatów, i wszystkie te bukiety przechowywał. Było ich całe mnóstwo, kiedy nadeszła godzina Śmierci, rozporządził, aby na tych powiędłych kwiatach ułożono w trumnie jego ciało. Z tymi — rzekł — dowodami miłości bliźnich pragnę stanąć przed miłosiernym Jezusem, moim Sędzią. O prawdziwie, Bracia serdeczni, niezawodna cudowna rekomendacya do Serca Jezusa.

---

1. Bracia serdeczni! Serce Jezusa, zdobywcy serc, pracuje bez przerwy, podbija ogniem miłości serca ludzkie, pracuje po dziś dzień w Kościele, w Sakramentach Świętych. Czy nie ciągła to praca Serca Jezusowego w Sakramencie ołtarza? Z nieskalanej miłości pozostaje wśród nas, ofiaruje się za nas, pokrzepia, karmi i poi własnem ciałem i krwią najświętszą, oświeca, rozpala. W Sakramencie chrztu pracuje Jego miłosierdzie. Na kazaniu, misyi pracuje i zwycięża światło i prawda Serca Bożego; w Sakramencie pokuty pracuje i zwycięża jego łaska, przebaczenie, miłosierdzie. Przygniecionego brzemieniem grzechów, zbrodni, czy nie zwycięża w chwili rozgrzeszenia kapłana. »Ja ciebie rozgrzeszam« — a w duszy robi się lekko. W chwilach najcięższych walk, pokus, nie opadasz — to tchnienie Jezusa Pocieszyciela: *Nie bój się, Jam zwyciężył świat.* Na łożu Śmierci, w ostatniej walce, czujesz siłę do wytrwania w wierze, nadziei, miłości — to Jezus, zdobywca serc, dodaje ci otuchy, wierny w miłości do końca. Nawet po Śmierci, tam w czyścu, nie ustaje praca Jego — w ofierze Mszy św. spływają strumienie krwi Serca Jezusowego, i chłodzą płomienie czyścowe. Jest to zwycięstwo wiernej, czynnej do ostatka miłości Serca Jezusowego, króla i Boga naszego.

2. O gdybyśmy mogli duchem jasnowidzenia wglądnąć w serca milionów, nad których zdobyciem pracuje Zdobywca serc, jaką tam zobaczylibyśmy walkę! Ale w nasze tylko wglądnijmy sumienia — jaka tam walka!?

Św. Franciszek Ksawery poznał w Indyach kupca portugalskiego, z imienia był chrześcijaninem, ale życiem poganinem. Święty użył wszystkiego, aby go nawrócić — napróżno. Żegnając go, prosił, aby od czasu do czasu zastanowił się nad temi słowami: »Jezus a ja«. Pewnego razu kupiec zaproszony był na ucztę przez jednego z przyjaciół. Siedząc przy uczcie, zauważył na przeciwległej ścianie duży krucyfiks z ukrzyżowanym Chrystusem. Słowa św. Franciszka stanęły mu żywo w pamięci: »Jezus a ja«. Jezus w takiem ubóstwie, a ja taki bogaty — Jezus niewinny a ja grzesznik — Jezus w boleściach a ja w rozkoszy — Jezus na krzyżu a ja przy biesiadnym stole — Jezus kona za mnie na krzyżu a ja nie chcę żyć dla Niego — Jezus myśli o mnie a ja nie myślę o Nim — Jezus wstępuje do nieba a ja... a ja... Nagle posmutniał — nie mógł wymówić, co mu się nasunęło na usta — a ja do piekła — ale ta jedna chwila wystarczyła, że się nawrócił, że znalazł drogę do Serca Jezusa. Jezus zwyciężył, zwyciężyło otwarte włócznią Serce.

Najdrożsi! jak nad grobem Łazarza płakał, tak płacze nad nami, pragnąc nas wskrzesić. Kto zwycięży? Jezus czy szatan? miłosierdzie czy przekleństwo? miłość czy nienawiść? co nas czeka w tym ostatnim okresie walk i zwycięstw Jezusowych, wielkiego zdobywcy serc?

---

Spojrzyjcie okiem ducha. Na dalekiem morzu skała, bałwany spienione uderzają o nią, pienią się z szumem, z łoskotem cofają wstecz, na skale Kościół, a w nim czuwa Serce Jezusa Zwycięzcy. Przeciw Jezusowi zbuntowany świat. Kto zwycięży?

a) Do walki śmiertelnej wystąpili żydzi, wzgardzili Sercem Boga miłości, wzgardzona miłość odtrąca ich.

b) Bałwochwalcze pogaństwo wzgardziło miłością konającego Serca Jezusa Boga, stanęło do walki — Dyoklecyan każe bić monetę, że wymazano z historyi imię chrześcijańskie — w nierównej walce z Jezusem musi skonać. Powstający z martwych poganizm w cesarzu Julianie Odstępcy wznawia walkę, Julian z przeszytą piersią legł na polu walki, z przeszytej włócznią piersi bluzga krew, Julian chwyta garść krwi, rzuca ku niebu ze słowami: *Galilæe, vicisti* — kona, a z nim całe pogaństwo spoczęło pod mogiłą wieków.

c) Wzgardzili miłością Serca Bożego kacerze, odszczepieńcy, herezyarchowie, wystąpili do walki, rażeni piorunem miłości wzgardzonej, zstąpili do grobu.

d) Przed 200 laty P. Jezus objawia swoje Serce pokornej służebnicy, Maryi Małgorzacie Alacoque, aby tem nabożeństwem do Boskiego Serca zelektryzować gnuśny, lodowaty Świat. Na ileż trudności napotkało to nabożeństwo! Ale Jezus zapowiedział, że zwycięży. Dzisiejsze czasy rozkwitłego nabożeństwa, obfite plony jakie zbiera wśród czcicieli, dowodzą, że proroctwo to się ziściło.

Potęga miłości, Jezus, zdobywca serc ludzkich, podbija świat, miliony serc skupia około siebie.

Zali te tłumy wiernych, na jakie dziś utajony w Najśw. Sakramencie Jezus pogląda, nie są dowodem Jego tryumfu? Daremne wysiłki piekła, daremna bezsilna walka i bluźnierstwa Jego wrogów. Największy bluźnierca ostatniego stulecia Wolter wyzionął ducha, zmiażdżony piorunem wzgardzonej miłości. W ostatnich dziesiątkach inny bluźnierca, Dawid Strauss, jedenaście dni konał, tak ciężko mu było stanąć na sąd przed wzgardzoną miłością.

Bracia serdeczni! Cóż nam zrobić wypada, nam przed majestatem Boskiego Serca Jezusa dzisiaj zebranym. Chyba to co uczynił niegdyś Konstanty Wielki. Gotując się do niepewnej a rozstrzygającej bitwy, kiedy się wahał, ujrzał znak krzyża na obłokach, i zapowiedź zwycięstwa: »W tym znaku zwyciężysz«. Owo i nas czeka zwycięstwo w walce z wrogami Jezusa, ale na sztandarze narodowym, który ma nas skupić, na sztandarze swobodnie majestatycznie rozwiniętym ponad Orłem i Pogonią, niech zajaśnieje w blaskach słońca emblemat Zdobywcy serc — Serce Jezusa. W obronie tego znaku i pod tym znakiem stać niewzruszenie, walczyć mężnie i zwyciężać ślubujmy. Na dowód czego wszyscy głośno wraz z całym Kościołem, z całym rodem ludzkim, publiczny akt poświęcenia się Boskiemu Sercu sami odmówmy. Amen.

← wróć do odkrywania