*Kurs wielkopostny o Ps 51, głoszony w kościele parafialnym w Cleckheaton, Wielki Post 1899; Cudworth, Royston, Wielki Post 1900.*
---
**I. Fakt grzechu.**
Spojrzeć na zewnątrz. Dzieje świata — Bóg chciał, by był doskonały — „bardzo dobry" — a tymczasem historia upadków — w Biblii — od Adama; nie jeden aż do naszego Pana — Mojżesz — Dawid… spojrzeć na dzieje świeckie — każda strona splugawiona — wojny — nędza — ambicja. Spojrzeć na ten kraj — więzienia — szpitale psychiatryczne; na miasto — ulice — pijaństwo — rozpusta; na dom — gdyby opuszczony dom mógł mówić — kłótnie — tyrania; na serce — za twarzą — minione życie — plamy — blizny — na twoje serce teraz — myśli — pożądania — słowa — lenistwo — zaniedbanie — pod tym wszystkim: odpowiedzialność — opinia bliźnich — własna pycha — TAK JAK WIDZI TO BÓG. (Nie stosuj tego do bliźnich, lecz do siebie.)
Wielki psalm wielkopostny; traktujący o grzechu; jedyny w swoim rodzaju — napisany przez kogoś, kto był zarazem świętym i grzesznikiem. Chętnie słuchamy takich — znał bliską więź z Bogiem i głębię upadku. (Dawid i Batszeba.) Nie beznamiętny święty, nie zdegenerowana dusza — lecz dusza szlachetna, a przecież upadła — skrucha, nie rozpacz.
**II. Miłosierdzie.**
Psalm woła o nie — jedyna rzecz, której wszyscy potrzebujemy — równie niezbędna jak pokarm, powietrze, światło. Choroba jest absolutnie powszechna: „wszyscy zawiedli" — „obmyj mnie zupełnie" — nienawidzę tego wszystkiego, nie ma ani jednego zdrowego miejsca — moje modlitwy — moje Komunie — wszystko skażone, nie ma ani jednego dobrego uczynku bez skazy. (Dziecko wyciągające ręce do matki.)
„Bo ja znam…" — jedyna dopuszczalna prośba. „Nie przyszedłem wzywać sprawiedliwych" — „Wy czyści faryzeusze możecie stać sami!" To prawda, że Bóg ma „wielkie miłosierdzie"; lecz ty jesteś jak człowiek głodujący, przywiązany do drzewa pośrodku pożywienia, bez żalu.
Samooszustwo. — Wielu uważa to wszystko za przesadę. Idź do łóż umierających. „Nie wyrządziłem nikomu krzywdy" — (a) Bóg posłał cię, byś czynił dobro. (Człowiek z jednym talentem — „Wrzućcie go w ciemności zewnętrzne" — „Byłem głodny, a nie daliście mi jeść!")
(b) „Tylko drobiazgi!" — nie morderstwo — a jednak nienawiść. Pomyśl o swoich szansach — co byłoby drobiazgiem u innego, jest wielkie w tobie. Ludzi sądzi się według danych im szans — żadnego cudzołóstwa! a przecież „ktokolwiek patrzy…" Bóg przyjmuje kubek wody, ale też „ktokolwiek zgorszyłby…"
(c) „Grzechy naturalne" — Ale ty wiedziałeś.
**III. Natura grzechu.**
(1) Zwodzić: miła, uśmiechnięta twarz. „Bóg nie mówi tego serio" — „To naturalne" — „Nie możemy wszyscy być doskonali" — „Na pewno nie umrzecie". Kłamca za plecami, skrywający swą twarz.
(2) Narastać — stopniowo — jak plamka rdzy; zgnilizna w jabłku (świat pełen jest przypowieści) — wyjada serce. Ta drobnostka sprzed dziesięciu lat — „Jakże była szalona, smutna i zła. A jednak — jakże była «słodka»!" Osoba, za nią szatan („mnóstwo czasu") — Jak beznadziejnie — „ZMIŁUJ SIĘ!"
---
**AKT ŻALU**
Rozważaj Adama w raju — silny — wspaniały — ani jednej niskiej myśli — nagi, a nie wstydził się — Ogród — bez namiętności ani śmierci — Bóg przeznaczył go, by nigdy nie starzał — jeden wieczny wzrost.
Łoże śmierci Voltaire'a — dusza czarna — ani śladu czystości — wrzeszcząca ze strachu.
Ty po Chrzcie — nieskalany — drogi Jezusowi. Teraz przypomnij sobie pierwszy grzech — najgorszy grzech — ostatni grzech — pył leży grubo. „Boże mój, żałuję — przebacz mi, przez wzgląd na Jezusa…"
---
**POUCZENIE**
Cel człowieka —
1. Poznać Boga — nie tylko wiedzieć o Nim — jak o Ojcu — relacja — „życie wieczne" — pomaga nam przez Sumienie — przez Objawienie.
2. Miłować — z żarliwością — nienawidzić Jego smutku: miłować wszystkie rzeczy w odniesieniu do Niego — „jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu".
3. Służyć — „nie moja własna wola" — wolna wola — doskonała wolność — poddana Jego Woli — jak gałąź na wietrze. Bóg jest centrum — nie my sami. Nawrócenie dokonuje się, gdy to rozumiemy (duch dziecięcy — ojciec jest dla niego najmądrzejszym i najlepszym człowiekiem).
(W domu — w kościele — w pracy.)
i. I panować z Nim potem. — Chwalebna Wizja — Dusza, która zwyciężyła własną wolę.
---
Dawid widział, że morderstwo i cudzołóstwo było wymierzone przeciw Bogu: stąd słuszny jest gniew Boży („gdy będziesz sądził") — każdy bowiem grzech skierowany jest przeciw Bogu. Każdy czyn grzechu, jak każda modlitwa, dosięga Tronu Bożego.
**(a) GRZECHY PRZECIW BLIŹNIEMU.**
(1) Wodzenie innego na pokuszenie — Najstraszniejsze! Dusza biała, którą Bóg stworzył — dzieło diabła — jego celem jest niszczyć Boże stworzenie — bo jest piękne — instynkt dziecka, by niszczyć — przerażająca radość ze zrujnowania niewinności — radość Piekła! „Lepiej, żeby mu zawieszono u szyi kamień młyński…" Krew duszy — zmyta jedynie Krwią Jezusa.
(2) Zaniedbanie duszy. — Nasza straszna odpowiedzialność za to, że jesteśmy „stróżami swych braci". Rodzice — życie rodzinne — każdy na straży drugiego — smutny, zatwardziały człowiek — wyrzutek — twoja odpowiedzialność. Pan przechodzi: „Cokolwiek uczyniliście…" „Cokolwiek nie uczyniliście…" Pan dźwiga swój Krzyż — nam trzeba Mu pomagać.
(3) Grzechy słowa. — Oszczerstwo — plotki na ich temat — tak ciekawe — to grzech przeciw Bogu — bo człowiek jest na Jego obraz — ta dusza jest Mu droga — (nie możesz skrzywdzić dziecka, nie krzywdząc jego rodziców) (kręgi na wodzie — lawina — grzech się szerzy).
**(b) GRZECHY PRZECIW SOBIE.**
„Krzywdzę tylko siebie" — mówi pijak — lub rozrzutnik — lub niedbały — ponury. Nie! Krzywdząc siebie, krzywdzisz Boga. Nie należysz do siebie — dusza, którą gardzisz, została „ukochana ku istnieniu" przez Boga (jak promień słońca „stwarza" drobiny pyłu) — została odkupiona — była zachowywana. Twoje ciało, twój umysł, twoja dusza, które niszczysz, są Mu drogie. (Obraz i artysta.)
„Przeciwko Tobie jedynemu!" Jesteśmy z Nim związani przez stworzenie — przez chrzest. Nie można drgnąć palcem, nie dotykając Go. Członek — (odkrywa się to nagle — jak gdy w ciemnym pokoju orientujesz się, że ktoś był tam przez cały czas — słuchając i patrząc). Chrystus jest w nas — Czy jest znowu ukrzyżowany przez grzech z rozmysłem? Ten tajemny grzech — ciosy i zniewagi — On się wzdryga, gdy bluźnisz. Tylko drobiazg? Ale jeszcze jedna cierń.
Czy jest znowu pogrzebany przez obojętność? To niemal najboleśniejsze — Cokolwiek raczej niż chłód — „Gdyby chociaż się gniewał, nie przejmowałbym się; nie jestem mu niczym" — jeden miękki przyjaciel mógłby rzec: „CZY WAM TO NIC NIE MÓWI?" Pan przychodzi do serca za sercem — „Oto stoję u drzwi…" „Dziecko moje, krzywdzisz Mnie, nie siebie." „Podczas gdy ty wahasz się, Ja czekam. Nie mogę czekać wiecznie." Burza grzechu — Zimno — „Psa by się tak nie zostawiło…" Czy zostawisz Mnie — Twoje serce jest ciepłe.
---
**AKT ŻALU**
Rozważaj — Jezusa przed Piłatem — *Ecce Homo* — Purpurowa szata — krew spływająca — ciernie — Widzę Jego oczy patrzące w moją duszę — Co widzi? Ten ulubiony grzech — ten nałóg — „Tylko kilka ostrych słów" — „Każde to kolejna cierń — kolejna kropla krwi" — „Tylko trochę lenistwa" — „zaniedbanie Sakramentów" — „To Ciebie zaniedbywałeś." „Jeden wielki grzech, którego nie potrafię się wyrzec" — „Umarłem, by cię od niego ocalić."
Powiedz: „Panie, nie wiedziałem, że Cię krzywdzę — Przebacz mi, mój najdroższy Zbawicielu — Nie mogę sobie wybaczyć."
---
**POUCZENIE**
(„Zapłatą za grzech jest śmierć" — „Umrzecie".) Dwa życia. Dwie śmierci.
1. Ciała. — Adam nie umarł od razu — ale jad wniknął. Nosimy zarodek śmierci — (Lekarz mówiący do zatrutego człowieka: „Jest pan skazany na śmierć").
2. Duszy. — Dusza Adama umarła natychmiast — jak gałąź odcięta od drzewa. My też tak się rodziliśmy — potem przyszedł Chrzest — ponownie nas przyłączył — lecz znowu zgrzeszyliśmy.
(a) Grzech powszedni — odcina trochę; (b) grzech śmiertelny, tzn. świadomy, rozmyślny, ciężki grzech — odcina gałąź zupełnie: trzeba umrzeć, jeśli nie zostanie na powrót przyłączona.
Pytanie brzmi: Czy moja dusza jest złączona z Bogiem, czy nie? — Czy jestem w łasce?
---
**I. Grzech pierworodny.**
Dziedziczność trudna do pojęcia — Alkoholik i dziecko. Rodzimy się z pragnieniem grzechu; „zakazany owoc jest słodki" — dziecko nieposłusznie z miłości do nieposłuszeństwa — Niewątpliwie
prawda — to właśnie zwie się „grzechem pierworodnym" — „Oto urodziłem się w nieprawości".
„To nie moja wina" — Nie — dlatego Bóg dał ci Chrzest — gładzi winę — (straszne jest zaniedbywanie chrztu). Dziecko zaczyna czyste — gotowe od razu stanąć przed obliczem Boga.
Ale skutki pozostają — chrzest nie usuwa pokus. (Dziecko upada — matka przebacza, ale brud pozostaje). Prawdą jest więc, że jesteśmy skażeni — wiemy o tym — Dwie wole. „Ciało pożąda przeciwko duchowi" — agonia oczekiwania — rozrywani jak na torturach w obie strony. „Nieszczęsny ja człowiek!"
**II. „Oto Ty miłujesz prawdę".**
Cóż za drwina! — Tutaj się wysilam, a Bóg wymaga prawdy — to znaczy: zawsze widzieć i wybierać dobro. Diabeł, kłamca, każe rzeczom wyglądać nie tak, jak są — rzuca zasłonę — Sumienie wykrzywione — (Człowiek chodzący w kółko w lesie).
„Boże mój! Dlaczego mnie stworzyłeś? — Piekło otwiera paszczę — Wymagasz prawdy — a ja jestem fałszywy!"
**III. „I dasz mi poznać mądrość w głębi serca".**
Jest beznadziejnie, jeśli Bóg tylko wymagałby Prawdy; lecz daje On pewną moc — łaskę.
Ogromne zasoby siły — silniejsze niż grzech. Grzech jest potężną mocą — „Gdy mocarz zbrojny strzeże swego dworu, cały jego majątek jest bezpieczny" (szatan to Inteligencja — „Argument z celowości" — „Mnóstwo czasu").
Moja dusza jest pałacem — godnym Boga — komnata tronowa to moje serce — szatan zasiada tam — potężny mąż — odważył się nawet kusić samego Boga. Wszystko spokojne — każda komnata jest jego — „Lecz gdy nadejdzie mocniejszy od niego i zwycięży go, odbierze mu całą broń, na której polegał, i podzieli jego łupy". Szatan był pewien, że cię trzyma; wszystko było spokojne — dałeś się łatwo unosić prądowi; lecz jest Jeden mocniejszy — „Skruszył bramy spiżowe i połamał…" Wszystkie bramy otwarte i „wchodzi Król Chwały" — (dzieli łupy — władze duszy — On też jest Osobą). Nie wierz, że grzech jest zbyt silny — to nieprawda. Bóg Wszechmogący jest po twojej stronie — szatan jest silny jak śmierć — lecz Miłość jest silniejsza. Wola, która stworzyła świat, jest po twojej stronie.
Rozpaczałeś? — myślałeś, że upadasz — koszmar — krzyknąłeś — obudziłeś się w ramionach swego Zbawiciela. Noc minęła — jesteś przebudzony, z Nim.
---
**AKT WIARY**
Rozważaj Jezusa wchodzącego na wzgórze — uczniowie za Nim — Człowiek z duchem nieczystym — piana, przekleństwa — „Cóż mnie i Tobie?" — „Wyjdź z niego, duchu nieczysty!" Odziany i przy zdrowych zmysłach u stóp Jezusa.
Powiedz: „Panie — jestem spętany i związany łańcuchem moich grzechów — jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić. Panie, wierzę; wspomóż moje niedowiarstwo".
---
**POUCZENIE**
1. (a) Niektórzy opuścili dom Ojca; (b) niektórzy, będąc w nim, są niezadowoleni.
2. Nawrócenie konieczne. — Odwrócenie się od grzechu do Boga (nagłe lub stopniowe).
3. Zwrot woli, nie „chcenia" — to pozostaje; ale definitywne postanowienie.
4. Probierzem jest „grzech rozmyślny". — Czy planujemy grzech i spełniamy go? Czy pogodziliśmy się z grzechami? Możemy to zrobić — co wybieramy? „Jeśli Baal jest bogiem, idźcie za nim; jeśli Pan jest Bogiem, idźcie za Nim".
---
**MEDYTACJA**
1. Rozważaj Bogacza w Piekle:
(a) Dręczony w płomieniu.
(b) Na wieki.
(c) Wyrzuty sumienia z powodu tego, co utracił; jego własna wina.
2. Dlaczego tam jest? Umarł w grzechu, który nie otrzymał przebaczenia.
3. Wniosek. — Ja jeszcze żyję — jest szansa.
Patrz w Oblicze Jezusa — pragnącego mnie — zeszpeconego dla mnie.
---
Najwspanialszy i najczulszy ze wszystkich tematów — Przebaczenie. „Przebaczam ci" — Żaden ludzki odpowiednik.
Zacznij od przypomnienia naszej relacji — Ojciec i dzieci (nie pan i sługa).
**I. Czy to „odpuszczenie kary"?**
Wielu tak myśli. Przypomnij nasze relacje. Chłopiec nie mówi: „Czy możesz mi odpuścić?" — nie konsekwencji się obawia, lecz winy. (Rozbiwa okno, musi zapłacić.)
Ale nie możemy zapłacić w całości. (Chłopiec rozbija coś cennego — nie może zapłacić — „Zapłać mi trochę, resztę zapłacę sam"). Tak nasz Pan zapłacił. („Pan zgładził twój grzech"; a jednak dziecko umiera.)
**II. To znaczy: traktować jak dawniej.**
Syn marnotrawny — wybiegł mu naprzeciw — pocałował — przyjął. Utracił wszelkie prawo do miana syna.
(a) „Pokropisz mnie hizopem… whiter than snow" — Wina odeszła. Grzech stanął między Bogiem a człowiekiem — relacje uległy zniszczeniu.
(b) „Napełnisz mnie weselem i radością…" — radość przebaczenia.
(c) „Kości, któreś pokruszył" — ciosy, które Bóg nam zadał. Dostrzec sens cierpień — Ludzi przywróconych przez żal — Śmierci — samotność — cieszymy się nimi — „Przykazania Twoje są moją pieśnią w domu mojej pielgrzymki".
Nasze życie było niezaspokojone — chodziliśmy do kościoła — wszystko było przykre — śmierć budziła lęk. Chmura między Bogiem a nami — byliśmy nieprzebaczeni. Radość wraca.
(d) „Odwróć oblicze Twoje od moich grzechów" — Nie znoszę, byś widział — to jest skrucha — Nie: „O, daruj mi — nie karząc mnie" — Lecz „odwróć wzrok" — (Piotr Apostoł — wyszedł i zapłakał.)
(e) „Wymaż wszystkie moje nieprawości" — jak świecę. Gdzie jest płomień? Tak i z winą.
Czy to rzeczywiście możliwe? „Pójdę na wszystko, byle tylko wiedzieć, że wszystko jest dobrze między mną a moim Zbawicielem". Oto duch skruchy — „Tak Bóg umiłował świat…" — odpowiadamy miłością — nie jak pies kulący się pod batem — jak syn.
Zapomnijmy o zbawieniu — pamiętajmy o Ojcostwie — „Boże mój, miłuję Cię". „Dlaczego więc, o Błogosławiony Jezu Chryste, nie miałbym Cię miłować — nie dla zdobycia nieba ani ucieczki od piekła". Jezus na Krzyżu „przyciąga" nas — przez miłość. Nawet pragniemy kar: „Pozwól mi tylko Tobie pokazać". (Kazanie na Górze Kalwarii.)
---
**AKT ŻALU**
Rozważaj (1) Syna marnotrawnego wracającego do domu; znajomy krajobraz; serce ciężkie — tu bawił się jako dziecko. Wszystko się zmieniło — „Uczyń mnie jednym ze swoich najemników". Sylwetka ojca przy bramie — Co zrobi? Wejdzie i będzie czekał chłodno — Nagle wychodzi mu naprzeciw — syn cofa się przed uderzeniem — „Rzucił mu się na szyję i ucałował go" — „Ten mój syn" — jakże droga to nazwa! — Ani słowa o służeniu.
(2) Wracamy drżąc — „tylko małe miejsce w niebie" — Ojciec Przedwieczny wychodzi nam naprzeciw — „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw niebu i wobec Ciebie, i nie jestem już godzien nazywać się Twoim synem".
---
**POUCZENIE**
Rachunek sumienia —
I. (1) Wszystko pochodzi od Boga — Dom — pokarm — zdrowie; duchowo — Chrzest, Komunia, Przebaczenie.
(2) Wszystko przychodzi przez człowieka — Dom — pokarm — zdrowie; duchowo — Chrzest, Komunia, Przebaczenie.
(3) Nie ma powodu, dla którego przebaczenie miałoby być inaczej.
Kapłan mówi: „Ja chrzczę…", a jednak tylko Bóg — kapłan mówi: „Ja ci rozgrzeszam", a jednak tylko Bóg.
II. Czy tak jest w Biblii? „Komukolwiek odpuścicie grzechy…" Czy tak jest w Księdze Modlitw? Ordynacja i Absolucja.
III. Ta droga otwarta, jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości. Życie idzie źle — Spróbuj tej drogi.
(Ataki szatana: bo [dusza jest] tak cenna.) Dzień Sądu. „Dlaczego nie?"
---
**I.** Samo przebaczenie nie wystarczy; konieczna jest prawdziwa świętość. Dziecko po Chrzcie całkowicie czyste — lecz oczekujemy wzrostu w ciele i duszy.
To dokonuje się jedynie przez pełne wejście Ducha Świętego w Bierzmowaniu. Duch Święty mało rozumiany — Dawca życia — każde stworzenie — owad — nasze serca itd. Lecz i duszy. Jednak możemy Go wypędzić (jak samobójstwo); ale nie od razu.
(1) „Nie zasmucajcie" — bo On jest Osobą mieszkającą — pierwszy krok — odwrócenie się od Sumienia — tłumaczenie sobie — wybór grzechu.
(2) „Nie gaście" — płomienia — Zwróć się do Sumienia, świadomie: „Odejdź precz" — a On słucha.
Białe popioły gdy wschodzi dzień; był tam ogień. Tak „ta dusza była niegdyś szlachetna" — szary świt, zimna ziemia.
Modlitwa Dawida. — „Stwórz mi, Boże, serce czyste… we mnie". Ogień przytłumiony popiołem — „Czy jest tam choć jedna żarząca iskra?" „Trzciny nadłamanej nie dołamie".
„Nie odrzucaj mnie… Twego Świętego Ducha od mnie". To my jesteśmy odrzuceni, odrzucając Go. „Nie odbieraj… Czy zgrzeszyłem za głęboko?"
„O daj mi radość… i ducha wielkodusznego". Potrzebujemy zachęty i wolności — zachęty w walce — wolności od siebie — utwierdź mnie.
Nie tylko spokoju potrzebujemy — (twarz umarłego). „Pokój, pokój! — a pokoju nie ma" — sen śmierci — Sumienie nie dręczy — Nic nie ma znaczenia — Lecz pokój żywy (twarz świętego) — namiętności; entuzjazm, lecz powściągnięty; gwałtowny ogień pod spodem — Nie burzliwy — zjadliwa nieczułość; lecz ciszość. (Matka Boża; cicha i milcząca, a przecież rozważająca w sercu.) Wszystko, co złe, spalone — Różnica między białymi popiołami a białym żarem — To jest świętość.
**II. Co za tym idzie?**
„Grzesznicy nawrócą się" — Musi tak być (iskra wśród suchych liści). To jest znak każdego chrześcijanina — innych się rozpala; nie przez to, co mówi, lecz czym jest; nie przez ciągłe chodzenie i mówienie. „Kiedy patrzę na jej twarz, wiem, czym jest pokój Boży". (Obecność wielkiego człowieka — silna — nie pamięta się, co powiedział.)
**III. To nasz cel.**
„Taka jest wola Boża, wasze uświęcenie" — Po usunięciu grzechu — w tym życiu; nie myśleć o wślizgnięciu się do nieba — ale wykorzystać to życie.
(„Umierający człowiek przemawiający do umierających" — raczej „żyjący człowiek… do żywych".) „Daj mi twoje serce" — żywe — z namiętnościami i pragnieniami — Bóg napełnia je ogniem. Każda cnota staje się łaską — Miłość ziemska — Boską; Łatwość — ufność; Lękliwość — pokora. Wychodzić przez świat — zapalając — „będą biec jak iskry po ściernisku".
---
**MEDYTACJA**
Rozważaj dwunastu Apostołów w Zielone Świątki — zdumiewających się — czekających — minął już ponad tydzień — żadnego znaku; czy to wszystko sen? Z daleka szum powiewu obiega dom — trwa — rośnie — w domu — łomocze i huczy. Oślepiające światło — pęka jak kula ognia — opada w płomieniach — Serca mocnieją — Twarze płoną — Przed chwilą trwożliwi; teraz zniosą wszystko — wstają z kolan — Miłość Boga płonie — wychodzą zwyciężać.
---
**POUCZENIE**
Bierzmowanie —
1. Sakrament. — Zewnętrzna forma — wewnętrzna łaska. Duch Święty dopełnia Chrzest. Chrzest sieje ziarno; Bierzmowanie, jak woda, sprawia, że kiełkuje.
2. Czyni nas żołnierzami. — Chrzest czyni nas dziećmi; Bierzmowanie daje miecz i zbroję.
3. Zaniedbanie go jest nieposłuszeństwem wobec Boga. — Apostołowie udzielali go od razu (Dz 8, 12–17).
4. „Nic mi nie dało — żadnej różnicy". — Twoja wina, nie Boża. Czy „nawróciłeś się" (odwróciłeś do Boga)?
Jeszcze tam jest — „Rozpalaj na nowo dar" — Nie trzeba się ponownie bierzmować.
---
Oczyszczony, przyjęty z powrotem, uświęcony — Dawid rekapituluje — „Wybawienie — Chwała" — potem „Ofiara z siebie".
**I.** Nie znaczy to, że Bóg nie lubi ofiar; w Starym Testamencie nakazał: „Wtedy będą składali…" (w. 19). Lecz nienawidzi formalizmu. Formalizm to dawanie Bogu czegoś zamiast siebie — Ofiara to dawanie Bogu rzeczy wraz z sobą — Bóg przyjmuje rzeczy, jeśli dajemy je z sercem — Do Ofiary Eucharystycznej dodajemy: „siebie, nasze dusze i ciała".
Ofiara — poczucie przynależności do Boga — Baranek leżący na ołtarzu — Cały dla Boga — Tak i z duszą — Dusza musi pamiętać, że nie należy do siebie, lecz do Boga — „Jestem swoim własnym panem"; „Mam prawo do własnych opinii" — to wszystko bez sensu.
Naśladowanie Chrystusa: „Nie przyszedłem, aby czynić moją wolę…" „Nienawidzę bólu — nienawidzę wstawać wcześnie — nienawidzę poddawać się woli innych" — Lecz jestem Ofiarą — wybieram ból — bo Bóg go wybrał. Tak prawdziwa Ofiara nie pyta: „Co muszę dać?", lecz „co mogę dać?" — nie „jak mało", lecz „jak wiele".
**II. Tą ofiarą jest serce skruszone.**
Człowieka zadowolonego z siebie Bóg nie przyjmie (Faryzeusz odrzucony, bo serce nie było skruszone). Ludzie mówią o patronowaniu kościołowi; „oddaniu przysługi Bogu" — (Człowiek wchodzący — siadający. Kobieta — krząta się z miną ważniaka).
Serce musi być skruszone przez pokutę.
Czy pokuta jest dla nas za nami? Nie, pokuta trwa zawsze — po przebaczeniu — nawet wchodząc w niebo samo. Św. Paweł coraz bardziej pokutny — (a) niegodny, by zwać się apostołem; (b) najmniejszy ze wszystkich świętych; (c) największy z grzeszników. Bo przebaczenie naprawdę kruszy serce — Im bliżej jesteśmy Słońca Sprawiedliwości, tym wyraźniej widzimy plamy.
Gdy nasz Pan spojrzał na św. Piotra w przebaczeniu, ten się rozpłakał. Im czystszy święty, tym ostrzejszy język o sobie samym — To jedyna ofiara, którą Bóg przyjmuje. Czy jesteś z siebie zadowolony? Idź i naucz się, co znaczy pokuta — Idź i patrz na Jezusa w Ogrójcu; grzech wymuszający krew z żył — Idź i weź własne serce, rzuć je na ziemię i skrusz. „Boże mój, nie jestem godzien; lecz tylko Ty jesteś godzien".
---
**AKT OFIAROWANIA SIEBIE**
Rozważaj Jezusa w Ogrójcu — samego — moonlight — dwa głosy w Nim — „Wezwij tych aniołów — Pohańb wrogów — Ucieknij przed Krzyżem" — i: „Na to przyszedłem na ten świat" — Walka; pot krwi, nie wody — wreszcie Jego Wola — „Nie moja wola, lecz Twoja niech się stanie".
---
**POUCZENIE**
1. Pewne obrzędy zwane Sakramentami — szczególnie Komunia Święta. „Co z tego? Czy wiara nie wystarczy? Tylko wierzcie."
Tysiące ludzi kościelnych nie przystępuje do Komunii — Wiara wystarczy.
Odpowiedź. — Ani wiara, ani Sakramenty osobno nie wystarczają — Oba razem (łuk i skrzypce). „Moc wyszła" — „Wiara…"
2. Jeśli masz wiarę, przyjdziesz. — (Lekarz i butelki z lekiem.)
(a) „Ale nie jestem godzien". Nikt nie jest.
(b) „Ale grzeszę i nie mogę się wyrzec". Oczywiście; nie używasz lekarstwa Bożego.
(c) „Ale grzeszę i nie chcę się wyrzec". Bardzo dobrze, trzymaj się z dala — Wybierasz szatana, nie Boga.
(d) „No cóż, nie czuję spokoju w sumieniu". To przyjdź i otwórz swój żal — rozgrzeszenie.
(e) „Przychodzę, ale nie jestem lepszy". Być może potrzebujesz rozgrzeszenia — albo nie przygotowujesz się — Miej cierpliwość — przygotuj się — rozmyślaj potem — „Jam jest Droga"; „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie".
---
Dawid odwraca się od siebie ku Miastu Bożemu — od Ojca w niebie ku bratu na ziemi — modli się za nich.
Jak wielka orkiestra — z początku tylko kilka żałosnych nut — niemal usypiających; potem udar blaszanych instrumentów i dętych; drżenie skrzypiec i krzyk trąbek — w chórze. Tutaj ta jedna skruszona dusza — porwana w jednej chwili w chwalebną Wspólnotę Świętego Kościoła Powszechnego.
Rozważaliśmy naszą relację z Bogiem — musimy pomyśleć o relacji z człowiekiem.
**I. Człowiek nie może żyć sam.**
Stworzony do jedności z człowiekiem, jak i z Bogiem. (Pustynna ziemia jest straszliwa.)
Bóg zapewnia rodzinę — potem krąg przyjaciół — ziemskie znajomości. Ogromna rodzina, „wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć" — zwana Kościołem Katolickim — Jerozolima jako typ — „matka nas wszystkich".
**II. Miłuj Kościół.**
Matka nas wszystkich — Boskie społeczeństwo — Narodziny — Karmienie — Nauczanie — Układanie do snu — Miłuj, bo nasz Pan go miłuje — „Umiłował Kościół i wydał za niego siebie" — Czasem płacze: „O Jeruzalem" — Wielki Piątek bliski — Nasz Pan umierający za tę, którą ukochał, „aby sam przedstawił ją sobie jako Kościół chwalebny, nie mający skazy czy zmarszczki, ani niczego podobnego" — lśniący klejnotami chwalebnego kultu — dekorujemy kościoły — okna — malowidła — jako znak tego, czym będzie. Mówiliśmy przed chwilą „stary Kościół" — lecz wiecznie młody — tak się ukaże, gdy On przyjdzie — w białych szatach — „Jak oblubienica przystraja się dla swego męża" — w białych szatach — „sprawiedliwość…"
**III. Wynikające stąd obowiązki.**
(a) Wstawiennictwo. — Nie wolno pozwolić, by modlitwy były egoistyczne — Modlitwa jest korzeniami Drzewa — gdybyśmy tylko się modlili — Królestwo Chrystusa przyszłoby od razu — „Buduj teraz mury… szturm właśnie teraz".
(b) Praca. — Niektórzy nie mogą, ale wielu może — wymaga to ofiary z siebie — szkoły niedzielne itp.
(c) Pieniądze. — Pewna część należy do Boga — Dobroczynność nie zaczyna się, dopóki nie damy tego.
(d) Wierność. — „Wszyscy idą tą samą drogą" — Kościół i kaplica — Nie! Jezus Chrystus założył jeden Kościół — Odnajduję jeden stary Kościół sięgający Apostołów. „Bądź mocny" — Bądź nazywany bigotą i ciasnym — nasz Pan był gorzej nazywany.
Cóż za chwalebne dziedzictwo! Dary Boże — Czystość za grzech — Przebaczenie za potępienie — Moc Ducha Świętego za słabość — Wszystko przez Kościół — który nas pielęgnuje — Kościół wieczny — wspólnota Wszystkich Świętych.
Psalm zaczyna się od miłosierdzia — nabrzmiewa chwałą — kończy się „Twym ołtarzem". Zaczyna od zgiełku i dysonansów grzechu — kończy się odpoczynkiem, gdzie jednak „nie odpoczywają we dnie ni w nocy". Czy są tu jacyś należący do sekt? Nasze serca tęsknią za wami. Ta ogólnoświatowa Wspólnota — głębokie dary Sakramentów. Przyjdźcie tu do prawdziwej Matki — bo z nią jest wasz Ojciec. Kto ma Kościół za matkę, ma Boga za ojca.
---
**AKT OFIAROWANIA**
Rozważaj — Jezusa na dziedzińcach Świątyni — Złoty Krzew Winny — Księżycowe światło — Uczniowie za Nim — Arcykapłańska modlitwa — (J 17). „I nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu uwierzą we Mnie — aby wszyscy byli jedno". Jego oczy na nas — Czy byliśmy wierni?
Módlmy się za Kościół: „O Panie Jezu Chryste, który powiedziałeś…" Złóżmy postanowienie: będziemy wierni — będziemy wprowadzać innych. Módlmy się za siebie: „Wszechmogący i Wiekuisty Boże" (Kolekta na Trzynastą Niedzielę po Świątkach).
---
**POUCZENIE**
Jeden —
(1) Sam w sobie — nie dwa, trzy, pięćdziesiąt „kościołów". To jest „Kościół w Anglii".
(2) Jednoczy nas wszystkich — Australię i tu.
Święty —
(1) Sam w sobie — Duch Święty w nim — Ciało Chrystusa — nie ludzkie towarzystwo.
(2) Uświęca nas — przez sakramenty.
Powszechny —
(1) Na całym świecie; obejmuje wszystkich; nie jeden szczególny naród (Izrael) — „aby wszyscy ludzie byli zbawieni" — grzechem przeciw temu jest mówić: „Bóg objawia się różnie" i zadowalać się fałszem.
(2) Naucza całej prawdy — nie wolno nam wybierać i odrzucać.
Apostolski —
(1) Zstępuje od Apostołów — Biskupi ich następcami.
(2) Naucza tego, co nauczali Apostołowie — starej prawdy. Ta sama wiara co św. Piotra, św. Jana.
Zatem Boski — nie ludzki. Boża droga — jedyna bezpieczna droga.