HomiliaDB

Robert Hugh Benson · Notatki kaznodziejskie

Cechy religii chrześcijańskiej

Rz 11, 33: O głębokości bogactwa i mądrości, i wiedzy Boga!

Gdy moja wiara stała się letniaGdy cierpię i nie rozumiem po co WiaraCierpliwość i męstwo
W skrócie. Pięć kazań niedzielnych (Spanish Place, czerwiec 1912) o rysach religii chrześcijańskiej: tajemnicy (jako potwierdzeniu Objawienia, nie argumencie przeciw niemu), miłości (czyn i prawda, nie sentyment), cierpieniu (znaku autentycznej religii, lecz tylko tego właściwego rodzaju), wyzwoleniu (eschatologicznym celu całego stworzenia) i wewnętrznym Chrystusie (centrum duszy jako Miejscu Najświętszym). Benson łączy doktrynę z ascezą i eschatologią w spójną wizję.

„— Tajemnica zatem nie jest argumentem przeciw, lecz za…”

IV. CECHY RELIGII CHRZEŚCIJAŃSKIEJ

Niedziele po Zesłaniu Ducha Świętego. St. James's, Spanish Place, czerwiec 1912.

*Rz 11, 33: O głębokości bogactwa i mądrości, i wiedzy Boga!*

Wstęp. — Niedziela Trójcy Świętej wiedzie nas wprost do najwyższej tajemnicy naszej Wiary. Wszystkie inne święta mają jakiś ziemski wyraz, np. Wcielenie — strona ludzka. Odkupienie — Zbawienie. Lecz tutaj ziemia zostaje za nami i ośmielamy się, po Wniebowstąpieniu, „mieszkać myślą w niebieskich miejscach", by patrzeć na Boga. W ciągu tych czterech niedzielnych poranków rozważmy naszą Wiarę — cztery jej rysy — z Listu na dany dzień. Dziś jej zasadniczy charakter.

**I. Objawienie.**

Dwa sposoby zdobycia Religii.

(1) Wypracowanie jej rozumem. — Sposób zupełnie rozumny. Rozum może nam wiele powiedzieć: Bóg… Osobowy. Nasze zmysły moralne, że jest Nagradzającym. Stare religie pogańskie jako przykłady: wiele w nich szlachetnego, a i trafne domysły: Platon… „doskonały człowiek"… Wergili — *Virgo paritura*…

Nowoczesne religie podobnie… we wszystkich kierunkach: wraz z rozwojem wiedzy… psychologia: można zbudować całkiem znośną religię…

Jedna fatalna wada… Nie można osiągnąć jedności — nawet w moralności. Sądy ludzkie szczerze się różnią: np. węzeł małżeński; jeszcze mniej w wierze. Klimat i krajobrazy… Eskimos zupełnie inny od Persa. Żadnej nadziei na Jedność Rodu Ludzkiego.

(2) Przyjęcie Objawienia: a wówczas, choćby postęp powolny, jest nadzieja Jedności… poświadczenia itd.… „Nauczajcie wszystkie narody" (Ewangelia).

**II. Religia katolicka.**

To właśnie jest fundamentem Religii Katolickiej. Nie schemat wymyślony. Owszem, rozwój — stopniowe rozwijanie; lecz depozytu.

Tajemnica. — Stąd wynika tajemnica. Religia naturalna zawiera rzeczy dostrzeżone: ściśle rzecz biorąc, nie ma w niej tajemnic, są jedynie poza nią. Lecz Objawienie je zawiera: ogłasza, lecz nie rozjaśnia.

Wniosek. — Tajemnica zatem nie jest argumentem przeciw, lecz za… Raz wyraźnie ujrzawszy różnicę między dwoma sposobami, zrozumiesz, że tajemnice są nieuchronne; a w istocie są poświadczeniem.

---

*1 J 3, 18: Dzieci, nie miłujmy słowem ani językiem, lecz czynem i prawdą.*

Powtórzenie. — Rozważaliśmy… tajemnicę wiary. Lecz poddanie rozumu nie jest całą Religią. Rozważmy dziś ową drugą część — sprawdzian rzeczywistości pierwszej.

**I. Apostoł miłości.**

Stara opowieść: „Dzieci, miłujcie się nawzajem"… Listy pełne tej nauki. I jest to miłość prawdziwa, buchająca płomieniem. „Jeśli ktoś mówi, że miłuje Boga, a nienawidzi brata, kłamcą jest." I ta miłość jest jej najwyższą próbą. Teolog, który pisał 1, 1–15… pisze z równą żarliwością o miłości.

(Tak powinno być: im głębsze poznanie Boga, tym głębsza miłość człowieka.)

**II. Zapomnienie o tym.**

Tymczasem prawdziwe niebezpieczeństwo, że katolicy o tym zapominają — głównie z powodu nowoczesnej przesady. Słusznie buntujemy się przeciw nowoczesnej sentymentalności — temu bez kręgosłupa, bezmyślnemu gadaniu: „jeśli człowiek miłuje bliźniego…", „dogmaty". Wiemy bowiem, ile to warte: Miłość żyje z dogmatu; bez niego musi umrzeć. Impet może wystarczyć na jedno pokolenie, lecz potem: „Dlaczego miałbym miłować bliźniego?"

**III. Czynem i prawdą.**

Oczywiście to przyznajemy, teoretycznie.

„Trzeba być w miłości" — nie żywić czynnej zemsty. Lecz jedynie trwać w biernej miłości nie jest dowodem szczególnie żarliwej religii. Mówić, jak biedni protestanci mówią na łożu śmierci: „Nie uczyniłem nikomu zła"… choćbyś dorzucił: „i zachowałem wiarę" — to nie sięgać miary św. Jana… „czynem i prawdą", czyli dwoma z trzech: myślą, słowem i czynem.

Wniosek. — Wolno mi zaproponować prostą próbę? Próbę pieniężną — bo choć ludzie mogą ją nazywać „marną błyskotką", dbają o nią niemało… Św. Jakub. „Ogrzejcie się i najedzcie do syta…"

Bez wątpienia „płacisz, co należy"… kościół, do którego chodzisz, nie dokłada. Lecz czy możesz wskazać — weźmy próbę dawania ubogim w tych Listach — biednych ludzi lub dzieła miłosierdzia, które odczuwalnie ucierpiałyby po twojej śmierci?

---

*1 P 5, 10: Gdy nieco pocierpicie.*

Powtórzenie. — Mówiliśmy ostatnio o owej czynnej miłości, znaku prawdziwej religii; dziś — znak bierny: Cierpienie.

**I. Cierpienie jako znak.**

Rzecz nader zdumiewająca, że chrześcijanie mogą być nim zmieszani… Mam na myśli cierpienie ludzi dobrych. Gdybym miał być czymś zmieszany, byłoby to cierpieniem złych. Ciągle widać, że źli pozornie stają się jeszcze gorsi. Gdyby można było ująć tego zbuntowanego człowieka, płaczliwą kobietę z łagodnością… zdaje się, że wszystko byłoby dobrze. Lecz dobry! Przecież to wchodzi w Boży układ od początku. „Jeśli kto… niechaj weźmie krzyż swój."

(1) Cierpienie dla religii. Nie widzę, jak katolik może żyć we współczesnym społeczeństwie bez niego… Bywa, że musi zaprotestować, albo dopuścić się faux pas, albo zerwać zażyłość!

(2) Ból wzrostu. Lub też — większy wysiłek ku postępowi. Zachowanie reguły pobożności… a jeszcze tajemniejsze procesy, przez które Bóg oczyszcza. Tu tedy św. Piotr przyjmuje to za pewnik. „Oczywiście cierpicie… Moc zła jest tutaj…"

**II. Cierpienie fałszywe.**

Lecz upewnij się, że to właściwy rodzaj. Nic bardziej rozdzierającego serce, niż widok biednej duszy cierpiącej katusze i przybierającej pozę męczennika, gdy nie ma do tego żadnego prawa.

(1) Nie jest to cierpienie chrześcijańskie, gdy twoja własna drażliwość i egoizm odpychają przyjaciół. To nie „dla królestwa niebieskiego".

(2) Nie jest to cierpienie chrześcijańskie, gdy nasza szalona pycha zostaje upokorzona i zżymamy się na to.

Wniosek. — O! Wyjdź ze stanu tego bólu — jest zupełnie zbędny; wyjada serce.

To bowiem jest nieznośne; nie przypomina czystego ognia czyśćca — raczej tlące się żary piekła. Wstąp w powietrze czystego bólu, a nie znajdziesz żadnego problemu.

---

*Rz 8, 21: I samo stworzenie będzie wyzwolone z niewoli zepsucia ku wolności chwały dzieci Bożych.*

Powtórzenie. — Rozważaliśmy trzy rysy Religii. Fundament w Tajemnicy; jej duch to Miłość; jej owocem jest Ból.

Rozważmy dziś jej cel i kres.

**I. Niewola i wolność.**

Tekst ujmuje dwa stany w tych dwóch słowach.

1. (1) Niewola. — Te trzy rysy razem = niewola. Takie jest życie — nieustanne wleczenie łańcuchów. O Miłości! gdybyś mogła… pragnienie serca.

Rozum jednak się poddaje. Uznaje Objawienie za pana. Bywają chwile, gdy łańcuchy uwierają. Namiętność bólu nad nieochrzczonym dzieckiem. Nie może ufać, że Bóg jest miłosierniejszy, niż ona. Mężczyzna związany z bezwzględną, niewierną kobietą, gnębiony słowami: „Będą jednym ciałem."

(2) Miłość — cóż, ona = niewola. Przez miłość musisz naprawdę przedkładać drugiego nad siebie.

(3) Ból. — Czemu nie mogę zrzucić tego ciała czy umysłu… Czemu muszę służyć Krucyfiksowi?

To powszechne doświadczenie „stworzenia"… nie nasze jedynie, lecz całego świata… „wzdycha i boleje aż dotąd." Katolicyzm patrzy tym faktom w twarz i je wykorzystuje: wolnomyślicielstwo jest marzeniem wizjonera.

2. Wolność. — Stąd tedy jest wolność.

(1) Wolny od udręki Wiary: już żadnej trudności. Rozum nie potrzebuje uzdy; bo nie ma niebezpieczeństw.

(2) Miłość — czysta radość. Nie musimy już bowiem miłować niegodnych! — desperacka walka, by dotrzeć do dobra: lecz nie dłużej niż miłość własna, która to utrudnia.

(3) Ból — cóż, nie ma go. Nasze blizny są okryte chwałą, „otrze wszelką łzę." To jest wolność prawdziwa.

**II. Całe stworzenie.**

I w pewnym sensie ono wszystko to współdzieli: nie wiemy, w jakim. Wierność zwierząt; cierpliwe piękno drzew; chwała morza i nieba, i ziemi… wszystko to w pewnym sensie wyzwolone z owego napięcia nieodłącznego od ziemi, jaką znamy — w ten pokój i wolność, która jest „objawieniem dzieci Bożych" — w nowym niebie i nowej ziemi.

---

*1 P 3, 15: Pana zaś Chrystusa poświęćcie w sercach waszych.*

Rozważaliśmy trzy cechy naszej religii i jej koronę w niebie. Teraz raz jeszcze List daje ogólny przegląd ziemskiego postępowania chrześcijanina… cnoty i łaski, jakich się oczekuje; a na końcu podaje klucz do wszystkiego — tekst.

**I. Życie wewnętrzne.**

Znamienne dla nauczania Chrystusa, że Religia ma podwójną naturę — nie tylko zewnętrzną lub wewnętrzną; lecz obie… życie wewnętrzne jest sednem. „Z serca bowiem pochodzą"… wszystko. Intencja, z jaką czynimy rzeczy, sprawia, że czyn obojętny staje się dobry lub zły. Pójść na spacer to rzecz obojętna. Pójść, by dać jałmużnę — to dobro; by obgadać lub oszukać bliźniego — zło. „Charakter."

Oczywiście jest też zewnętrzność. Kościół jest zewnętrzny; Sakramenty… lecz korzyść, jaką z nich czerpiemy, zależy ogromnie od wewnętrznej postawy. Jedno i drugie idzie razem — Maria Stuart: „Jakże, panie, mam Go nosić w dłoniach, jeśli nie noszę Go i w sercu."

**II. Miejsce Święte.**

To nasze jestestwo jest Świątynią. Ciało — dziedziniec zewnętrzny, widoczny dla wszystkich. Dziedziniec wewnętrzny — nasz umysł, nasze uczucia… I jest Miejsce Najświętsze ze wszystkich, gdzie przebywa Bóstwo. To nieskończenie tajemnicze, niekiedy nawet dla nas samych… dręczeni pragnieniem wiedzenia, co tam jest. A potem przychodzą chwile, gdy zastanawiamy się, co tam jest — trwoga, że życie jest pozorem; że wszystko, co czynimy, niweczy ideał, który tam zasiada.

**III. Chrystus.**

Tajemnicą jest mieć tam Chrystusa… tekst — brzmi jak truizm.

Upewnić się, że to On — nie żadna rzecz stworzona; nie żona, dziecko ani przyjaciel; nie namiętność. Kadzidło unosi się ku sobie… Nie można miłować ludzi, jeśli nie — „Nie mógłbym cię kochać tak mocno, droga…" Lecz mając tam Chrystusa, wszystko jest dobrze — możemy się mylić… możemy zapomnieć, kto tam zasiada, i zgrzeszyć…

A jednak jeśli On jest tam naprawdę, nie możemy zabłądzić daleko: rychło wracamy. To tajemnica świętych żywotów, które nas zdumiewają…

Wniosek. — Co jakiś czas zatem upewniaj się… Nie poprzestaj na spełnianiu zewnętrznych obowiązków. Obowiązki te muszą być spełniane. Chrystusa z pewnością tam nie ma, jeśli… Lecz w corocznych Rekolekcjach, np. w regularnej Spowiedzi, wejdź w głąb, nie na zewnątrz, i sprawdź, czy On jest rzeczywiście intronizowany, czy wrota Sanktuarium otwierają się łatwo… czy Chrystus jest tam naprawdę poświęcony; czy jest jako Sąd najwyższy cicha, adorowana Wola Boża, bez której nasza Religia jest tylko marnością. Czy twym Chrystusem jest „ja"? czy Chrystus jest twoim „ja"?

← wróć do odkrywania