Cierpienie i sens
Gdy choruję
1 kazanie mówi do tej sytuacji.
Newman odczytuje cierpienie cielesne przez pryzmat Męki Chrystusa: ból sam w sobie nie uświęca, lecz staje się uświęcający, gdy zostaje przyjęty w jedności z cierpiącym Panem jako dobrowolny akt posłuszeństwa woli Bożej. Cierpienie może uindywidualniać i czynić egoistycznym, lecz Ewangelia nakierowuje myśl ze skupienia na sobie ku kontemplacji Chrystusa. Kazanie wzywa do ofiarowania cierpień Bogu jako skarbca łaski przelicytowującego doczesne wygody.
„Ból nie jest już przekleństwem, złem koniecznym, które trzeba znosić w suchym poddaniu się lub biernej wytrwałości — może być uważany wręcz za błogosławieństwo Ewangelii; a będąc błogosławieństwem, dopuszcza, że można go przyjąć dobrze lub źle.”