HomiliaDB

Strata i żałoba

Gdy boję się własnej śmierci

4 kazań mówi do tej sytuacji.

Adwent dominanta
Robert Hugh Benson · Notatki kaznodziejskie

Cztery notatki adwentowe o Czterech Rzeczach Ostatecznych: śmierci, sądzie, piekle i niebie. Benson konfrontuje słuchacza z nieuchronnością własnej śmierci i odpowiedzialnością przed Bogiem na sądzie szczegółowym, ukazując piekło jako absolutną nieobecność Boga i niebo jako wieczną wspólnotę adoracji i miłości. Celem cyklu jest wzbudzenie zbawczego lęku prowadzącego do nawrócenia i dobrego przygotowania na ostatnie rzeczy.

„Przyjdzie taki dzień, gdy słońce wzejdzie dla mnie po raz ostatni.”

Kazanie I. Kult jako przygotowanie na przyjście Chrystusa dominanta
John Henry Newman · Kazania parafialne i zwyczajne, tom V

Kazanie adwentowe wzywające do naśladowania Kościoła oczekującego Pana: codzienność i sakramenty jako droga zbliżania się do Chrystusa, który przyszedł, przychodzi i przyjdzie. Newman wskazuje, że autentyczna pobożność liturgiczna jest przygotowaniem eschatologicznym, a nie tylko rytuałem. Chrześcijanin powinien żyć tak, jakby Chrystus miał przyjść jutro.

„Nie wiemy, co jest przeznaczone dla innych istot; może są takie, które nic nie wiedzą o swym Stwórcy i nigdy nie zostaną przed Nim stawione.”

Kazanie IV. Lęk przed przyjściem Chrystusa dominanta
John Henry Newman · Kazania parafialne i zwyczajne, tom V

Newman rozważa paradoks lęku przed przyjściem Chrystusa u tych, którzy równocześnie modlą się „Przyjdź Królestwo Twoje". Bojaźń sądu u człowieka szczerze wierzącego jest znakiem zdrowego sumienia, nie zwątpienia. Modlitwa eschatologiczna zakłada gotowość stawienia się przed Bogiem z niepokalanym sumieniem.

„To znaczy: nie modlimy się, by po prostu skrócił świat, lecz — by tak się wyrazić — by przyśpieszył bieg czasu i popędził koła swego rydwanu.”

Kazanie I. Przemijanie czasu dominanta
John Henry Newman · Kazania parafialne i zwyczajne, tom VII

Kazanie na Nowy Rok o nieuchronności śmierci, która kładzie kres wszelkim planom i dziełom człowieka. Newman wzywa do poważnego traktowania czasu jako ziarna wieczności i do wytrwałej pracy nad zbawieniem, zanim „nie ma sprawy ani myśli w Szeolu". Kończy obrazem duszy ratowanej przez Chrystusa w paradoksie ufności i drżenia.

„Jest on nasieniem wieczności; a my pozwalamy sobie mijać rok za rokiem, ledwo go używając w służbie Bożej”

← inne potrzeby