Strata i żałoba
Gdy nie wiem, co jest po śmierci
14 kazań mówi do tej sytuacji.
Kazanie wielkanocne opisujące Zmartwychwstanie — straż przy grobie, Magdalena, cud poranka niedzielnego. Burke wywodzi dwa powody wielkanocnej radości: radość z chwały Chrystusa (miłość przyjaciela do przyjaciela) i radość z własnej nadziei zmartwychwstania (ciało złożone w słabości powstanie w chwale duchowej). Wskazuje dwa warunki uczestnictwa w chwale: czystość duszy (lub droga pokuty) i post/umartwienie ciała jako przygotowanie do przyszłej chwały. Kończy gratulacjami dla słuchaczy za wielkopostną praktykę sakramentalną.
„Chrystus, powstawszy z martwych, już więcej nie umiera. Śmierć nad Nim więcej nie panuje.”
Hedley wykłada dogmat życia wiecznego i Wizji Uszczęśliwiającej — bezpośredniego oglądania Boga twarzą w twarz, możliwego dzięki nadprzyrodzonemu darowi Światła Chwały. Nieśmiertelna dusza jest stworzona wyłącznie dla Boga i tylko w Nim może znaleźć prawdziwy spoczynek, pełnię wiedzy i wieczną radość. Niebo to nie spokój bezruchu, lecz pełne życie duszy zanurzonej w niewyczerpanym bycie Boga.
„Bóg jest jej domem. Ma spocząć w Nim.”
Newman dowodzi, że świętość jest koniecznym warunkiem nieba nie tyle z nakazu, ile z natury rzeczy: człowiek bez świętości nie byłby w niebie szczęśliwy, bo niebo jest niczym innym jak nieustanną obecnością Bożą. Porównuje niebo do kościoła — gdzie jedynym tematem jest Bóg — i wykazuje, że dusza nieświęta nie znalazłaby tam żadnej radości. Stąd świętość musi być dziełem całego życia, a odkładanie nawrócenia jest zgubne.
„Jedynie święci mogą patrzeć na Świętego; bez świętości żaden człowiek nie może znieść widoku Pana.”
Newman wykłada, że większość chrześcijan zna naukę o nieśmiertelności duszy jako formułę, lecz nie uświadamia jej sobie jako żywej prawdy kształtującej życie. Prawdziwe uświadomienie sobie posiadania duszy oznacza poczucie odrębności od świata widzialnego i odpowiedzialności przed Bogiem jako jedyną rzeczywistością. Ta przemiana jest powolna i wymaga stopniowego odrywania się od złudnych oparć, jakich dostarcza świat zewnętrzny.
„Wzniosła, nieoczekiwana nauka, a jednak najzupełniej prawdziwa! Dla każdego z nas istnieją jedynie dwie istoty na całym świecie: on sam i Bóg; bo ów zewnętrzny świat z jego przyjemnościami i sprawami, zaszczytami i troskami, zgiełkiem, osobistościami, królestwami i mnóstwem zabiegliwych niewolników — czym jest dla nas?”
Newman wywodzi z tekstu o Bogu Abrahama argument za zmartwychwstaniem ciał: Bóg jest Bogiem całego człowieka — duszy i ciała razem — a Eucharystia jest zaczynem życia wiecznego wszczepianym w nasze ciała, które tym samym stają się świątyniami przeznaczonymi do zmartwychwstania. Ciała chrześcijan są święte, zasługują na cześć i winniśmy je chronić przed wszelką nieczystością. Grób jest miejscem spoczynku, nie unicestwienia; ciało śpi, czekając na Dzień Ostateczny.
„Chleb podtrzymuje nas w tym doczesnym życiu; chleb poświęcony jest środkiem wiecznej mocy dla duszy i ciała.”
Newman rozważa „stan pośredni" — czas między śmiercią jednostki a zmartwychwstaniem — jako okres czuwania duszy blisko Chrystusa, zakorzeniony w Kościele przez modlitwę obcowania świętych. Zmarlii wierni nie znikają z horyzontu Kościoła, lecz trwają jako świadkowie jego ciągłości przez wieki. Kazanie przynosi pocieszenie żałobnym: ci, którzy odeszli, są wciąż obecni w tej samej wspólnocie wiary, a ich odejście nie jest ostatecznym rozstaniem.
„Wczesne czasy czystości i prawdy nie przeminęły! Są wciąż obecne! Nie jesteśmy samotni, choć tak się zdaje.”
Kazanie rozważa wyjątkowość każdej duszy ludzkiej: jej odrębność, niepowtarzalność i to, że staje przed Bogiem jako jednostka, a nie jako część tłumu. Newman wskazuje, że to indywidualne powołanie czyni każde życie poważnym i odpowiedzialnym. Sąd Boży jest osobisty — dla każdej duszy z osobna.
„Żeby wyjaśnić, co mam na myśli: czy sądzicie, że dowódca armii urzeczywistnia to, gdy wysyła oddział żołnierzy na jakąś niebezpieczną służbę?”
Cztery notatki adwentowe o Czterech Rzeczach Ostatecznych: śmierci, sądzie, piekle i niebie. Benson konfrontuje słuchacza z nieuchronnością własnej śmierci i odpowiedzialnością przed Bogiem na sądzie szczegółowym, ukazując piekło jako absolutną nieobecność Boga i niebo jako wieczną wspólnotę adoracji i miłości. Celem cyklu jest wzbudzenie zbawczego lęku prowadzącego do nawrócenia i dobrego przygotowania na ostatnie rzeczy.
„Przyjdzie taki dzień, gdy słońce wzejdzie dla mnie po raz ostatni.”
Newman, jako kaznodzieja Oratorium Birminghamskiego, wyjaśnia mieszanym słuchaczom — katolikom, protestantom i niewierzącym — dlaczego przybył głosić Ewangelię: troska o zbawienie dusz, a nie ambicja. Kreśli dramatyczny obraz duszy żyjącej bez łaski od dzieciństwa do starości i śmierci, pouczając, że każdy człowiek naturalnie popadnie w grzech śmiertelny i zgubi duszę bez Bożej pomocy. Dyskurs II i III rozwijają temat lekceważenia Bożych wezwań oraz powołania kapłanów-ludzi do głoszenia.
„Możemy bezpiecznie przepowiedzieć każdemu człowiekowi przychodzącemu na świat, że jeśli dojdzie do lat rozeznania, to mimo ogólnych wspomożeń Bożych popadnie w grzech śmiertelny i utraci swą duszę.”
Wielkanocne kazanie głosi Chrystusa jako Ducha Ożywiającego, który przez zmartwychwstanie i Eucharystię staje się pokarmem dla wierzących. Newman ukazuje, że zmartwychwstanie nie jest tylko faktem historycznym, lecz fundamentem nowego życia w Chrystusie. Eucharystia jest realną komunią z Ciałem Zmartwychwstałego.
„Nie ma Go tu, ale zmartwychwstał!”
Kazanie zestawia pozorną małość i znikomość ludzkiego życia z jego nieskończoną godnością w oczach Boga. Człowiek jest istotą przeznaczoną do wieczności i jego wielkość polega właśnie na tym powołaniu. Newman zachęca do odczytywania codzienności przez pryzmat wieczności.
„Miał akurat tyle doświadczenia w różnych okolicznościach, by dać świadectwo temu, co w nim tkwiło — lecz nie dość, by to należycie rozwinąć.”
Kazanie adwentowe wzywające do naśladowania Kościoła oczekującego Pana: codzienność i sakramenty jako droga zbliżania się do Chrystusa, który przyszedł, przychodzi i przyjdzie. Newman wskazuje, że autentyczna pobożność liturgiczna jest przygotowaniem eschatologicznym, a nie tylko rytuałem. Chrześcijanin powinien żyć tak, jakby Chrystus miał przyjść jutro.
„Nie wiemy, co jest przeznaczone dla innych istot; może są takie, które nic nie wiedzą o swym Stwórcy i nigdy nie zostaną przed Nim stawione.”
Kazanie na Nowy Rok o nieuchronności śmierci, która kładzie kres wszelkim planom i dziełom człowieka. Newman wzywa do poważnego traktowania czasu jako ziarna wieczności i do wytrwałej pracy nad zbawieniem, zanim „nie ma sprawy ani myśli w Szeolu". Kończy obrazem duszy ratowanej przez Chrystusa w paradoksie ufności i drżenia.
„Jest on nasieniem wieczności; a my pozwalamy sobie mijać rok za rokiem, ledwo go używając w służbie Bożej”
Kazanie na święto Najśw. Panny Maryi Wykupu omawia rzeczywistość czyśćca i opiekę Maryi nad duszami pokutującymi. Pelczar opisuje cierpienia czyśćcowe (ogień oczyszczający i tęsknotę za Bogiem jako największe cierpienie) i wskazuje, że Marya oręduje za duszami już w chwili sądu, łagodzi ich karę, zstępuje do nich i skłania żyjących do modlitwy za umarłych. Kazanie jest wezwaniem do gorliwej modlitwy za dusze w czyśćcu jako wyraz miłości wobec naszych bliskich.
„Słowem, cierpienia dusz w czyśćcu pokutujących są bardzo ciężkie, — cięższe, jak twierdzą św. Augustyn i św. Tomasz z Akwinu *), niż wszystkie utrapienia i męki ziemski”