Wina i nowy start
Gdy wracam wciąż do tego samego
13 kazań mówi do tej sytuacji.
Newman wyjaśnia, że biblijna „obłuda” to nie tylko świadome kłamstwo, lecz przede wszystkim stan samooszustwa: wyznajemy religię pod wpływem opinii społecznej bardziej niż z miłości Boga, nie zdając sobie z tego sprawy — tak jak faryzeusze. Żyjemy podobnie jak oni, gdy dobre uczynki robimy publicznie, modlimy się poprawnie w kościele, ale zaniedbujemy prywatną modlitwę i post, bo te nie przynoszą ludzkich pochwał. Taka niespójność jest zgorszeniem dla świata i hańbą dla imienia Chrystusa.
„Oto jest obłuda — nie tylko to, że człowiek zwodzi drugich, doskonale zdając sobie z tego sprawę, lecz to, że zwodzi siebie i drugich zarazem:”
Kazanie o dwóch stanach duszy — łaski i potępienia — oraz o grzechu śmiertelnym jako wypadnięciu ze stanu łaski. Newman przestrzega przed złudzeniem, że można grzeszyć poważnie bez utraty przyjaźni z Bogiem. Jednocześnie ukazuje miłosierdzie Boże gotowe na nawrócenie jako drogę powrotu do stanu łaski.
„Ewangelia zna jedynie usprawiedliwionych świętych; jeśli święty grzeszy, przestaje być usprawiedliwiony i staje się potępionym grzesznikiem.”
Newman rozróżnia między grzechami śmiertelnymi (przestępstwami) a grzechami słabości (uchybieniami): pierwsze zrywają stan łaski, drugie są jej osłabieniem, ale nie zniszczeniem. Pokuta jako proces ciągłego nawracania się jest niezbędna dla każdego, kto serio traktuje życie duchowe. Nikomu nie wolno rezygnować z dążenia do świętości z powodu własnych słabości.
„Pokutujcie z niego, póki o nim wiecie; niech nie zostanie wymazany z waszej pamięci, zanim nie zostanie najpierw zmyty z waszej duszy.”
Kazanie o grzechach ułomności — nieuświadomionych i mimowolnych przekroczeniach, które pozostają w człowieku nawet po łasce chrztu. Newman wskazuje, że walka z resztkami grzechu trwa przez całe życie, a niecierpliwość w obliczu własnych słabości jest błędem. Łaska nie usuwa całkowicie pożądliwości, lecz daje siłę do oporu i wytrwałości.
„Trudno powiedzieć, że to wszystko jest bez grzechu, a jednak w ich przypadku może to być grzech mimowolny, odpuszczalny na modlitwie wiary.”
Historia Ezawa, który sprzedał pierworodztwo za strawę, jest przestrogą dla tych, którzy liczą na nawrócenie w przyszłości i bez refleksji trwonią czas łaski. Newman pokazuje, że nawrócenie jest możliwe, lecz opóźniane czyni serce twardszym i upodabnia człowieka do Ezawa — żałującego zbyt późno i bezskutecznie. Wzywa do osądzania samego siebie, zanim nastąpi sąd Boży.
„Sądźmy siebie, byśmy nie byli sądzeni.”
Kazanie o odkładaniu nawrócenia na później: Ullathorne analizuje psychologię grzesznika, który wciąż „jutro” chce się poprawić, opierając się na Tertullianie, Chryzostomie, Ambrożym i Augustynie. Ukazuje trwanie w grzechu jako większe zło niż sam upadek i wzywa do natychmiastowego nawrócenia.
„Co sprawia, że grzesznik jest ohydny w oczach Bożych, zauważa św. Jan Chryzostom, to nie tyle sam popełniony grzech, ile trwanie w grzechu.”
Newman przekonuje, że Prawo Mojżeszowe ze swymi ofiarami za grzechy nieumyślne i oczyszczeniami jest nadal aktualnym obrazem naszego codziennego stanu: jesteśmy skażeni przez grzech pierworodny i pomnożone osobiste winy, a każdy dzień przynosi nowe zabrudzenia nieświadome. Dlatego chrześcijanin potrzebuje nieustannego oczyszczania przez modlitwę i Eucharystię, która jest „codziennym pokarmem” duszy i ciała. Zaniedbanie Komunii Świętej to niebezpieczna nieczułość wobec własnego stanu.
„Piętno śmierci jest na nas i zaprawdę dusimy się w ogarniającej nas zarazie, chyba że Bóg dzień po dniu raczy nas oczyścić.”
Newman analizuje przepaść między religijnymi deklaracjami a ich spełnieniem na przykładzie drugiego syna z przypowieści: mówimy „idę, panie” i nie idziemy, nie z deliberatywnej złej woli, lecz bo nie znamy własnej słabości i mamy złudzenie, że chcieć wystarczy. Odkładanie nawrócenia na przyszłość jest szczególną formą tego samooszustwa; wiara bez czynów jest martwa. Jedynym pewnym dowodem wiary są przeszłe czyny posłuszeństwa, nie słowa, plany czy uczucia.
„Obiecujemy służyć Bogu; nie spełniamy obietnicy — i to nie z rozmyślnej niewierności w danym przypadku, lecz dlatego, że taką jest nasza natura, nasz zwyczaj, by nie być posłusznymi, a sami o tym nie wiemy; nie znamy siebie ani tego, co obiecujemy.”
Kazanie na święto Macieja Apostoła rozważa Boże dekrety i wybranie jako wezwanie do wytrwałości. Newman ostrzega przed biernością płynącą z fałszywego poczucia bezpieczeństwa w łasce — dar może być odebrany temu, kto go nie strzeże. Wiara wymaga czujności i aktywnego zachowania wieńca.
„Trzymaj się tego, co masz, aby nikt nie wziął twojego wieńca.”
Newman wyjaśnia, że każdy grzech zostawia trwałe ślady w duszy i skłonność do dalszego grzeszenia. Kara za grzechy przychodzi często przez ich naturalne następstwa, nie tylko przez zewnętrzny sąd Boży. Nawrócenie wymaga uznania głębokiego zepsucia, jakie grzech w nas wywołuje.
„Co więcej, mamy podstawy twierdzić, że ci, którzy grzeszą po otrzymaniu łaski, są przez to samo w gorszym stanie, niż gdyby jej nie otrzymali.”
Newman rozważa biblijną zasadę, że Bóg karze tych, których kocha, by doprowadzić ich do nawrócenia. Kara i cierpienie są wyrazem miłosierdzia Bożego, nie odrzucenia. Kazanie wzywa do odczytywania trudnych doświadczeń jako zaproszenia do skruchy i powrotu do Boga.
„Jest to godne uwagi: modlą się, aby Bóg im błogosławił i czynił ich coraz świętszymi i tym podobnie, lecz nie o to, by odpuścił ich grzechy.”
Kazanie o mocy woli: to, czego nam brakuje w dążeniu do świętości, to nie zdolność, lecz wola. Newman wskazuje, że łaska Boża dała nam rzeczywistą wolność i moc, lecz wiele osób nie chce jej użyć, bojąc się poważnie zaangażować w przemianę. Wzrost w łasce jest możliwy i konieczny — nie chodzi o wielkie akty heroiczne, lecz o codzienną wolę pójścia za Chrystusem.
„Czego nam brak? Mocy? Nie — woli. Brakuje nam prawdziwego, prostego, gorliwego, szczerego pragnienia i dążenia do tego, by użytkować to, co Bóg nam dał i co w nas jest.”
Saul wytrwał przez siedem dni próby, lecz upadł w ósmym — złożył ofiarę bez kapłańskiego upoważnienia, bo nie doczekał Samuela. Newman wyciąga pięć typów upadków z tej historii: kłamstwo i kradzież z niecierpliwości, pozorna religijność bez posłuszeństwa, wytrwanie tylko przez część próby, trzymanie się litery bez ducha. Obrzędowość bez posłuszeństwa serca jest samooszukiwaniem się.
„Postąpiłeś nierozważnie; nie zachowałeś przykazania Pana, Boga twego, które ci nakazał; gdyż teraz byłby Pan utwierdził królestwo twoje nad Izraelem na wieki.”