Walka ze sobą
Gdy świat mnie wciąga
18 kazań mówi do tej sytuacji.
Wspólny list pasterski Episkopatu Polski ostrzegający przed trzema głównymi zagrożeniami: walką z wiarą katolicką, propagandą niechrześcijańskiej etyki małżeńskiej i seksualnej, oraz komunizmem. Biskupi bronią nierozerwalności małżeństwa, odrzucają propagandę antykoncepcji pod nazwą „świadomego macierzyństwa” i potępiają komunizm jako zarazę cywilizacyjną. List wzywa Polskę do pozostania wierną wartościom chrześcijańskim w obliczu postępującej dechrystianizacji Europy.
„Polska musi pozostać chrześcijańska, nie może i nie powinna stać się wolnomyślna, bezbożnicza, bolszewicka.”
Obszerny list wielkopostny systematyzujący katolickie zasady moralne jako zakorzenione w prawie przyrodzonem i Bożym, nie w konwencji ludzkiej. Hlond wskazuje na konkretne grzechy epoki — bezbożność, nienawiść w życiu publicznym, nieuczciwość, nieobyczajność — i przestrzega przed fałszywymi etykami: materialistyczną, rasową i bolszewicką. List zawiera m.in. passus o kwestii żydowskiej, wzywający do sprawiedliwości i miłości bliźniego bez nienawiści.
„Anarchja moralna pustoszy świat.”
Newman rozważa, dlaczego zmartwychwstały Chrystus obcował z uczniami dyskretnie i z powagą królewską: jako Król nie zabiega o tłumy, lecz daje się znajdować tym, którzy Go szukają z czystym sercem. Wynikająca stąd nauka to konieczność łączenia bojaźni z miłością w chrześcijańskiej czci: nie wolno spoufalać się z sacrum ani lekceważyć Bożego majestatu dla rzekomej swobody duchowej. Wzorując się na Chrystusie, który nawet w uniżeniu mówił i działał jak Król, musimy strzec godności religii.
„W niebie miłość pochłonie bojaźń; lecz na tym świecie bojaźń i miłość muszą iść razem.”
Ks. Henryk Haduch diagnozuje choroby duchowe i społeczne epoki — brak miłości Boga i bliźniego, egoizm, materializm — i wskazuje nabożeństwo do Serca Jezusowego jako lekarstwo na te schorzenia. Porównuje zdrowe Serce Chrystusa do lekarstwa na chore serce społeczeństwa. Skierowany do tych, których świat wciąga i którym stygnie miłość.
„na złą naukę lekarstwem — dobra, zdrowa nauka; na zdziczałe drzewko ratunkiem — szlachetna latorośl; na chore więc serce cóż będzie lekarstwem, ratunkiem, jak nie zdrowe serce?”
Kazanie o miłości ku ojczyźnie jako szerokiej caritas: Skarga wzywa senatorów, by wzorem biblijnych bohaterów (Neemiasz, Zorobabel, Judyt) przedkładali dobro pospolite nad prywatne korzyści. Obrazem okrętu, w którym wszyscy płyną, wyjaśnia, że dbałość o dobro własne kosztem wspólnoty jest samozniszczeniem.
„Gdy okręt tonie, a wiatry go przewracają, głupi tłomoczki i skrzynki swoje opatruje i na nich leży, a do obrony okrętu nie idzie i mnima, że się sam miłuje, a on się sam gubi.”
Kazanie przeciw bluźnierstwu, przekleństwom i grzechom języka; opiera się na Liście Jakuba, Psalmach i Chryzostomie. Ullathorne pokazuje, jak zły język niszczy relacje, honor i duszę mówiącego. Wzywa do opanowania mowy jako podstawy chrześcijańskiego życia w świecie.
„Słusznie powiedział św. Jakub, że zły język jest ogniem i światem nieprawości.”
Kazanie o Bogaczu i Łazarzu jest rozrachunkiem z materializmem i egoizmem towarzystwa Smart Set: Vaughan zestawia nędzę Łazarza z przepychem bogacza, by pokazać, że grzechy zaniedbania — niedbałość o biednych, rozrzutność, niedziękowanie Bogu — prowadzą wprost do potępienia. Bogacz jest portretem współczesnego bywałca salonów, a przepaść między niebem a piekłem — ostrzeżeniem, że po śmierci żadne negocjacje nie są możliwe. Kaznodzieja wzywa do porządkowania życia, spłacania długów i odwiedzania chorych.
„Bogactwo jest straszliwą odpowiedzialnością, a ci, którzy je posiadają, narażeni są na takie niebezpieczeństwa zgubnego samolubstwa, że wierzę, iż Pan nasz rozumiał dosłownie, że „Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do Królestwa Niebieskiego."”
Wielki list wielkopostny diagnozujący kryzys życia religijnego na Śląsku — Hlond identyfikuje zagrożenia ze strony sekt, wolnomyślicielstwa, komunizmu i płytkiego katolicyzmu obyczajowego. Wzywa do gruntownego odrodzenia duchowego i ogłasza powołanie Ligi Katolickiej jako zorganizowanego apostolstwa świeckich. List jest zarówno surową diagnozą, jak i porywającym wezwaniem do czynu opartego na żywej wierze.
„Odrodzi się Śląsk, jeżeli się w Chrystusie odrodzą Ślązacy.”
Wielkopostny list wzywający do powszechnej ofensywy katolickiej wobec rosnącego zagrożenia bezbożnictwem, komunizmem i laicyzmem w Polsce i Europie. Hlond diagnozuje globalny kryzys moralny jako skutek odrzucenia Boga w życiu publicznym i wzywa kapłanów oraz świeckich do głębokiego życia wewnętrznego jako podstawy skutecznego apostolstwa. Kończy mistycznym obrazem Kościoła jako armii Chrystusowej pod opieką Maryi.
„Naczelnym nakazem dzisiejszej chwili jest uruchomienie powszechnej ofensywy katolickiej.”
Obszerny list pasterski omawiający chrześcijańskie zasady życia państwowego — Hlond wywodzi, że Państwo pochodzi z prawa przyrodzonego i od Boga, a więc powinno mu być posłuszne; szczegółowo omawia relację Państwa do jednostki, rodziny i Kościoła. List stanowi kompendium katolickiej nauki społecznej zastosowanej do realiów odrodzonej Polski, z przestrogą przed ustrojami totalitarnymi odbierającymi obywatelom godność. Zawiera też wykład zasad współpracy i rozdziału Kościoła i Państwa.
„Źródło i normy etyki państwowej Państwo jest od Boga, ale nie jest Bogiem, a więc nie jest źródłem prawa obyczajowego, nie stwarza moralności ani nie ustanawia jej normy,”
Newman wykłada, że większość chrześcijan zna naukę o nieśmiertelności duszy jako formułę, lecz nie uświadamia jej sobie jako żywej prawdy kształtującej życie. Prawdziwe uświadomienie sobie posiadania duszy oznacza poczucie odrębności od świata widzialnego i odpowiedzialności przed Bogiem jako jedyną rzeczywistością. Ta przemiana jest powolna i wymaga stopniowego odrywania się od złudnych oparć, jakich dostarcza świat zewnętrzny.
„Wzniosła, nieoczekiwana nauka, a jednak najzupełniej prawdziwa! Dla każdego z nas istnieją jedynie dwie istoty na całym świecie: on sam i Bóg; bo ów zewnętrzny świat z jego przyjemnościami i sprawami, zaszczytami i troskami, zgiełkiem, osobistościami, królestwami i mnóstwem zabiegliwych niewolników — czym jest dla nas?”
Newman diagnozuje duchową chorobę swojej epoki: cywilizowana elegancja i dobroczynność zastępują prawdziwą religię, wymazując surowszą stronę Ewangelii — świadomość grzechu, gniew Boży, potrzebę nawrócenia i bojaźni. Ta „religia świata” jest fałszerzem chrześcijaństwa: przyjmuje jego jasną stronę, odrzuca ciemną i w efekcie usypia sumienie zamiast je budzić. Prawdziwa religia wymaga bojaźni Bożej, pokajania, krzyża — bez nich żadna elegancja nie jest chrześcijaństwem.
„Bojaźń Boża jest początkiem mądrości; dopóki nie ujrzycie Go jako ognia trawiącego i nie przystąpicie do Niego z czcią i bojaźnią Bożą, jako grzesznicy, nie jesteście nawet w zasięgu wzroku wąskiej bramy.”
Newman wzywa do „odrzucenia dziecinnych rzeczy” — nadmiernego przywiązania do przyjemności życia, miłości pochwały, wygód i uciech — jako pierwszego, a nie ostatniego kroku chrześcijańskiej drogi. Porównuje Apostołów przed i po Zesłaniu Ducha, by pokazać, jak daleko sięga dojrzałość w wierze; to, co wielu uważa za wyrzeczenie heroiczne, jest jedynie przygotowaniem do właściwego biegu. Szczególnie piętnuje chrześcijan w średnim i starszym wieku, którzy wciąż trwają w duchowym dziecięctwie.
„Odrzucić próżne nadzieje ziemskiego dobra, mieć dość pochlebstw i pochwał świata, dostrzec pustkę doczesnej wielkości i czuwać przeciwko samouleganiu — oto jedynie początki religii; oto jedynie przygotowanie serca, które zakłada religijna gorliwość.”
Kazanie na święto Czystości Najśw. Panny Maryi (poprzez widzenie św. Henryka) ukazuje Maryę jako Mistrzynię życia wewnętrznego: nie wystarcza samo dziewictwo zewnętrzne ani praktyki pobożne, potrzeba życia wewnętrznego, czyli wyrzeczenia się siebie i całkowitego oddania Bogu. Pelczar opisuje dwa filary tego życia — zaparcie się siebie (wyrzeczenie się grzechu, chwały i korzyści własnych) oraz oddanie Bogu całej istoty. Kazanie jest szczególnie skierowane do osób konsekrowanych, lecz ma wymiar uniwersalny jako droga do doskonałości chrześcijańskiej.
„Życie wewnętrzne jestto życie wyrzeczenia się siebie a oddania się Bogu.”
Kazanie na rozpoczęcie nabożeństwa październikowego stawia diagnozę duchową epoki: szerzące się niedowiarstwo, masoneria, socjalizm i indyferentyzm jako zagrożenia dla wiary. Pelczar wskazuje, że lekarstwem jest nabożeństwo do Maryi i Różaniec, bo "Ciesz się Maryo — wszystkie kacerstwa pokonałaś Ty sama". Kazanie zawiera przykłady nawróceń (Zola i inni) jako dowód żywotności opieki Maryi w nowoczesnym świecie.
„Nabożeństwo do Najśw. Panny Maryi jest skutecznem lekarstwem na biedy i występki naszych czasów.”
Tekst diagnozuje dwie choroby duchowe epoki: religijną obojętność wobec Boga i egoizm zamknięty na bliźnich, przedstawiając nabożeństwo do Serca Jezusowego jako skuteczne lekarstwo na obydwie. Ukazuje mechanizm nawrócenia przez miłość Chrystusa. Skierowany do tych, którym życie wydaje się puste lub którzy dają się wciągać światu.
„Widzieliśmy tedy, jak skuteczne lekarstwo na choroby wieków naszych przygotowała nam miłość Chrystusa Pana w nabożeństwie do swego Najsłodszego Serca.”
Kaznodzieja interpretuje przypowieść o synu marnotrawnym jako obraz duszy uwodzonej przez świat towarzyski i niebezpieczeństwa grzechu rozrzutności. Prowadzi słuchacza przez etapy upadku — od fascynacji światem, przez ruinę moralną i materialną, aż po nawrócenie — podkreślając, że Bóg zawsze czeka na powrót grzesznika z otwartymi ramionami. Kazanie adresowane jest do ludzi wyższych sfer Londynu, których Vaughan porównuje do współczesnych synów marnotrawnych.
„Świat, o którym mówię, jest uosobieniem kłamstwa; zasadą jego działania jest oportunizm; miarą słuszności — powodzenie; a jego obietnice są — jak wszyscy prędzej czy później się przekonujemy — czynione po to, by je łamać.”
Wychodząc od historii Heroda i Herodiady, Vaughan piętnuje rozkład małżeństwa w wyższych sferach angielskich: kazirodztwo, kontrolę urodzeń, małżeństwa z wyrachowania i apostazję od Boga jako przyczyny demograficznego i moralnego upadku Anglii. Kaznodzieja dowodzi, że umyślne regulowanie liczby dzieci wbrew woli Bożej jest bezprawiem niszczącym węzeł małżeński i całe społeczeństwo. Śmierć Jana Chrzciciela jest ilustracją losu proroka, który odważa się mówić prawdę władzy.
„Cóż za mężczyzna! Cóż za kobieta! Oboje zdali już swój rachunek, lecz powiedziałem, że gdyby mieli powrócić na ziemię i pojawić się w Londynie, zostaliby zasypani większą liczbą zaproszeń niż kiedykolwiek za swego panowania w Tyberiasie.”